Minister Dworczyk o ustawie degradacyjnej i relacjach z Izraelem: “Chcemy doprowadzić do rozładowania napięcia”

Chcemy w Izraelu w duchu dyskusji i rozmowy wyjaśniać wszystkie wątpliwości wokół prawa, które zostało w Polsce ustanowione— mówi w rozmowie z wPolityce.pl Michał Dworczyk, szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

wPolityce.pl: Panie ministrze, czy przyjęty dziś przez rząd projekt ustawy degradacyjnej nie jest spóźniony? Wojciech Jaruzelski i Czesław Kiszczak nie żyją, może faktycznie nie było sensu nawet w sposób symboliczny, zza grobu, karać ich taką degradacją?

Michał Dworczyk: To bardzo ważny dzień – nie tylko oddajemy elementarną sprawiedliwość i coś, co jesteśmy winni bohaterom niepodległościowego podziemia, ale również to ważny dzień z punktu widzenia nowych kadr oficerskich Wojska Polskiego. Młodzi oficerowie są nie tylko szkoleni, ale i wychowywani i muszą mieć właściwe punkty odniesienia. Bardzo niedobrze stało się po 1989 roku, że bandytów nie nazwano bandytami, a bohaterzy nie zostali również jasno sprecyzowani i uhonorowani.

Nadrabiamy te zaległośc. Natomiast zgoda, panie redaktorze, chciałbym, by to stało się dwadzieścia parę lat temu. Ale nigdy nie jest za późno, by dobro nazwać dobrem, a zło złem. I to właśnie robimy.

Czego spodziewa się Pan po wizycie polskiego zespołu w Izraelu? Mamy w jakiś sposób „otorbić” premiera Netanjahu przed jego wylotem do USA?

Intencja jest inna – chodzi o rozpoczęcie dialogu. Chcemy w duchu dyskusji i rozmowy wyjaśniać wszystkie wątpliwości wokół prawa, które zostało w Polsce ustanowione. Chcemy też rozmawiać o edukacji, wspólnych badaniach historycznych i rozwijaniu wspólnych projektów Yad Vashem i IPN. Tylko współpraca i dialog w oparciu o prawdę dają szansę na dobre relacje.

Zespół pojechał tam z konkretną ofertą dla strony Izraela? Czego możemy spodziewać się – w konkretach – po tej wizycie?

Zaczekajmy na komunikat, który zostanie opublikowany po spotkaniu.

Niektórzy wspominają półgębkiem, że chodzi o nie prawne, ale faktyczne „zamrożenie” skutków działania nowelizacji o IPN, która od dziś obowiązuje i wchodzi w życie.

Chcemy doprowadzić do rozładowania napięcia, które w ostatnich tygodniach powstało. Jestem natomiast pełen uznania dla publicystów i dziennikarzy, którzy mimo wielokrotnych tłumaczeń ze strony prawników i polityków używają tego określenia. W polskim porządku prawnym nie ma czegoś takiego jak zamrożenie ustawy. Ustawa dzisiaj weszła w życie.

Jaki będzie jej los?

Ustawa jest w Trybunale Konstytucyjnym. Wiemy, że w ciągu 2-3 miesięcy – a przynajmniej takie były doniesienia medialne – możemy spodziewać się orzeczenia TK. I będziemy postępować zgodnie z tym orzeczeniem.

not. Marcin Fijołek

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ