Posłowie Schetyny wyskoczyli na piwko w czasie pracy. A te tłumaczenia, gdy ich przyłapano…

z6957809Q,Platforma-Obywatelska.jpg

Michała Kamińskiego w Platformie od dawna nie ma, jednak zostały – jak widać jego praktyki. Gdy w sejmie praca wre, posłowie PO udali się do knajpki nieopodal parlamentu. Raczyli się lunchem popijając piwo.
Niegdyś dziennikarze „Faktu” przyłapali na piciu piwa o godzinie 13 doradcę Ewy Kopacz – Michała Kamińskiego.

Wczoraj podobna sytuacja miała miejsce w restauracji Bistro Wiejska – jak podaje tabloid.

Według informacji gazety posłowie Platformy Obywatelskiej Jan Grabiec (rzecznik partii), Sławomir Neumann(szef klubu) i Marcin Kierwiński jedli lunch popijając piwo. Udostępniono zdjęcia, które miały być zrobione o godzinie 13.

Według innych gości restauracji politykom humory dopisywały.

„Kolega dziś prowadzi, więc dla niego tylko seteczkę”. – He, he, więcej nie może – miał śmiać się polityk PO.
Cyrk zaczął się jednak, gdy posłów zapytano o tę sytuację.

Jan Grabiec
Rzecznika PO zapytano czy posłowie mogą pić alkohol w czasie pracy.

W trakcie pracy? Nie, oczywiście, że nie. Nie wykonywałem w tym czasie żadnych obowiązków poselskich

– powiedział dziennikarzom. Dodał też, że po lunchu wrócił do Sejmu, ale dopiero „kilka godzin po spotkaniu” w Bistro Wiejska.

Marcin Kierwiński
Marcin Kierwiński zapytany, czy to normalne, że w ciągu pracy posłowie piją alkohol odparł:

Pewnie lampkę wina do lunchu czy małe piwo niejeden poseł pił. Natomiast nie spotkałem się z tym, żeby ktoś pił jakiś ciężki alkohol w trakcie posiedzenia Sejmu

– powiedział.

Pociągnięty za język odpowiedział, że posłowie „z całą pewnością nie powinni przychodzić [do Sejmu] po spożyciu alkoholu”.

Jednak na tym nie skończył. Chciał doprecyzować co właściwie jest alkoholem.

Ale wie pan, może zdefiniujmy, co jest alkoholem… Jeśli ktoś wyjdzie w wolnej chwili na lunch i napije się lampki wina czy małe piwo, no to też nie przesadzajmy, prawda?

– mówił.

Dopytywany czy picie alkoholu w knajpie obok i przychodzenie potem do budynku sejmu jest w porządku stwierdził, że „to są pytania z gatunku bardzo upraszczających”.

Kierwiński przyznał jednak, że w tym dniu, w przerwie pomiędzy obowiązkami parlamentarnymi pił piwo z liderami klubu PO.

Nie widzę w tym nic nadzwyczajnego

– stwierdził polityk platformy.

Szef klubu PO Sławomir Neumann odpisał dziennikarzom, że nie może rozmawiać.

Źródło: http://niezalezna.pl/218352-poslowie-schetyny-wyskoczyli-na-piwko-w-czasie-pracy-a-te-tlumaczenia-gdy-ich-przylapano, fakt.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ