Straż Miejska do likwidacji czy należy wzmocnić jej kompetencje?

foto: wroclaw.pl

W Polsce na początku lat 90-tych “do ochrony porządku publicznego” została powołana Straż Miejska. Pojawiły się wspólne patrole Policji i Straży Miejskiej. Dziesięć lat później samorządy zaprzestały finansowania tej służby. Pierwsze likwidacje nastąpiły w małych i średnich gminach, m. in. Chrzanowie, Trzebini, Strzegomiu czy Lubinie. Włodarze tych miast uzasadniali ekonomią i niewielką skutecznością tej formacji.

Robert Grzechnik, wrocławski przedsiębiorca i szef Partii Wolność, od kilku miesięcy przekonuje, że likwidacja Straży Miejskiej jest nieunikniona. Już jesienią ub.r. zbierał podpisy wrocławian i za kilka tygodni ponowi agitację. Niektóre dolnośląskie samorządy kasację SM mają już za sobą. Inicjatywy odgórne czy oddolne spotykały się z przychylnością władz i mieszkańców gmin.

Kiedy dwa lata temu Prezydent Lubina Robert Raczyński, likwidował tę formacje, określił ją jako “niepotrzebną (…) jej istnienie nie miało żadnego wpływu na poziom bezpieczeństwa w mieście. Tym bardziej, gdy z mocy ustawy stopniowo malały jej kompetencje, funkcjonariusze stali się  urzędnikami w mundurach”. Z kolei Zbigniew Suchyta Burmistrz Strzegomia w 2013 roku tłumaczył, że “formuła w której funkcjonuje SM nie zdaje egzaminu”.

A jak jest we Wrocławiu? Zapytaliśmy znanego aktywistę i przedsiębiorcę – kandydata na prezydenta Wrocławia, co  myślą na temat propozycji Grzechnika, który zapowiedział, że na wiosnę będzie kontynuował zbieranie podpisów w sprawie likwidacji SM.

Przemysław Filar Prezes Towarzystwa Upiększania Miasta Wrocławia i redaktor raportów Instytutu Obywatelskiego nie zgadza się z wnioskiem Grzechnika

Straż Miejska nie tylko powinna być utrzymana, ale wzmocniona. To strażnicy chronią nasze dzieci idące do szkoły, pilnują przestrzegania uchwały antysmogowej, pomagają gdy ktoś zablokuje auta źle zaparkowanym samochodem. A dlaczego robią to za słabo? Bo są niedofinansowani! Od stłuczenia termometru nie zlikwiduje się gorączki, trzeba nam porządnych służb, które będą nas chronić!

Robert Butwicki podobnie jak Filar uważa, że Straż Miejska powinna być wykorzystywana do pomocy mieszkańcom Wrocławia, bo do tego została powołana.

Chcę zwrócić uwagę, że to jest jedyna służba mundurowa podległa prezydentowi! Obecnie postrzegana jest jako represyjna i fiskalna poprze źle postawione jej zadania, jak np. zakładanie blokad na koła i nakładanie mandatów.

Należy zmienić jej charakter i kompetencje tak aby była proobywatelska.

Moim zdaniem ma potencjał stać się strażnikiem, który edukuje, pomaga, wspiera i jest przyjazny mieszkańcom. Parkowanie przekazałbym innej służbie, np. Zieleni Miejskiej.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ