Ostra dyskusja o „Wyklętych”! Stankiewicz: „Byli patrioci, ale byli też ludzie, którzy mordowali cywilów”. Krajewski: „Odwraca pan kota ogonem”

Termin Żołnierzy Wyklętych jest pułapką, dlatego, że byli wielcy patrioci i chodziło im o wolność, ale byli też ludzie, którzy mordowali cywilów. To fałszywe określenie. Wrzucono tam Pileckiego, który nie prowadził działań przeciwko komunistom— mówił w „Bez retuszu” (TVP Info) publicysta Andrzej Stankiewicz, prowokując ostrą dyskusję dot. pamięci o Żołnierzach Wyklętych.

Nie wiem, czy ktoś próbuje umniejszać pamięć o Żołnierzach Wyklętych. Historia i życie publicznie nie lubią białych plam. (…) Oni mają swoje miejsce w historii, trudnej i skomplikowanej, ale trzeba byś ostrożnym. Lansując tylko jeden okres, trzeba pamiętać, że polska historia składa się z wielu okresów. Warto zachować równowagę— stwierdził Paweł Rabiej z Nowoczesnej na początku programu.

Poseł PiS Jarosław Krajewski zwrócił z kolei uwagę na uroczystości i wydarzenia, w czasie których Polacy uczcili pamieć Niezłomnym.

W końcu państwo polskie odkrywa zapomniane karty historii. I jestem z tego dumny— powiedział Krajewski.

Jednak w pewnym momencie dyskusji doszło do wyjątkowo ostrego starcia!

Witold Pilecki nie był Żołnierzem Wyklętym. Nie podjął żadnej realnej walki z komuną. Był bohaterem, ale nie Żołnierzem Wyklęty— stwierdził dziennikarz Onetu Andrzej Stankiewicz.

Publicysta Onetu zarzucił rozmówcom, w tym przedstawicielowi partii rządzącej, że mówią „o biegach i pogodzie”, a jego zdaniem „to nie jest najważniejsze w dyskusji o Wyklętych”.

To pokazuje zaangażowanie tysięcy Polaków w upamiętnieniu Żołnierzy Wyklętych— odparł poseł Krajewski.

Jednak Stankiewicz nie dawał za wygraną.

Termin Żołnierzy Wyklętych jest pułapką, dlatego, że byli wielcy patrioci i chodziło im o wolność, ale byli też ludzie, którzy mordowali cywilów. To fałszywe określenie. Wrzucono tam Pileckiego, który nie prowadził działań przeciwko komunistom— mówił.

Chcę być dumny z polskiej historii i jestem, z AK, WiN, ale nie z Brygady Świętokrzyskiej, na której grobach składał kwiaty premier— dodał.

Dziennikarzowi odpowiedział w stanowczy sposób Jarosław Krajewski z PiS.

Chce pan odwrócić kota ogonem i nie mówi o wielu bohaterach, którzy wiedzieli, po co walczą i jakie czekają ich konsekwencje. My o tym mówimy— podkreślił poseł partii rządzącej.

Ripostował także Piotr Semka.

Dla zjawiska Żołnierzy Wyklętych nie było konstytutywną cechą zwalczanie incydentów. Bywały incydenty, jak w czasie wojny. Ale ich celem nie było mordowanie cywilów. W walkach to się zdarzało, ale nikt tego nie przysłania— mówił publicysta „Do Rzeczy”.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ