Bronisław Wildstein: “Jeśli Polakom przypisuje się zbrodnie sprawców, to jest to poniekąd pośrednie negowanie Holokaustu”

bronisła wildstain.jpg

Myślę, że to jest przesada. Oczywiście te napięcia występują, ale mam wrażenie, że tonują się nawet na linii Polska-Izrael

— powiedział w programie „Gość Wydarzeń” (Polsat News) Bronisław Wildstein, członek zespołu ds. dialogu prawno-historycznego z Izraelem, odpowiadając na pytanie, czy ma miejsce kryzys w stosunkach Polska-USA.

 

My przede wszystkim nie mamy tego potwierdzonego, tylko jakąś informację dziennikarską

— dodał.

Bronisław Wildstein podkreślił, że spór z Izraelem w dużej mierze został wykreowany przez ośrodki w Polsce.

Amerykanie są bardzo przyzwyczajeni do wolności słowa. (…) Śmiem twierdzić, że w ogromnej mierze ta awantura w Izraelu została sprowokowana przez ośrodki w Polsce. (….) W dużej mierze te kontakty z Izraelem zostały jednak zmonopolizowane przez ludzi, którzy są wrogi polskiemu rządowi i w ogóle mają specyficzny stosunek do polskiej tożsamości

— mówił.

Prawdziwą informacją na pewno jest to, że Amerykanom w ogóle nie podobają się takie ustawy. Ale zwracam uwagę, że Izrael ma takie ustawy, kraje europejskie mają takie ustawy, że negowanie Holokaustu jest karane. A właściwie polską ustawę można podciągnąć pod tą ustawę, bo definicja Holokaust to zbrodnie popełnione przez III Rzeszę. Zatem jeśli Polakom przypisuje się zbrodnie sprawców, to jest to poniekąd pośrednie negowanie Holokaustu

— zaznaczył.

Bronisław Wildstein podkreślił, iż wszyscy Polacy w kwestii ustawy o IPN powinni mówić jednym głosem

Uważam, że w momencie kiedy, zostaliśmy tak niesprawiedliwie zaatakowani za tę ustawę (…), to powinniśmy jednak tutaj występować wspólnie i bronić swojej racji stanu. Mamy prawo bronić prawdy o Polsce, która obroni naszą godność

— powiedział. I dodał, że opozycja nie wspiera polskich władz w tej sprawie, a Grzegorz Schetyna atakował działania zespołu ds. dialogu prawno-historycznego, który jego zdaniem miał negocjować z Izraelem zmianę zapisów ustawy o IPN.

To jest nonsensem, bo myśmy w ogóle nie negocjowali. To jest charakterystyczne zachowanie opozycji, która podważa tego typu działanie. Są pewne granice, istnieje coś takiego co się nazywa racja stanu

— stwierdził. Bronisław Wildstein skomentował także przyjęcie przez Sejm uchwały o marcu 1968 roku, popartej także przez opozycję.

To jest budujące, że w takich sprawach następuje pewne porozumienie i otrzeźwienie. Przede wszystkim marzec 1968 to zryw niepodległościowy Polaków

— mówił.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ