Skandal! Bronił ratusza w Karbali, prokuratura stawia mu zarzuty

fot: youtube

Czy akt oskarżenia przeciwko Jackowi Musiałowi, zawodowemu żołnierzowi, który stacjonował w Iraku, to zemsta lokalnego układu? Broń, którą zdaniem śledczych firma ochroniarska Fenix posiadała nielegalnie, można łatwo kupić przez internet. Według sprzedawców nie wymaga zezwoleń. W tle odwieczny konflikt: wojsko kontra policja.

O Fenixie zrobiło się głośno dwa lata temu, gdy ochroniarze firmy zauważyli na terenie powierzonego ich ochronie obiektu w Zgorzelcu podejrzaną osobę, która na ich widok zaczęła uciekać. Patrol ruszył za mężczyzną, który po chwili zrezygnował z ucieczki. Ochroniarze postanowili go wylegitymować i przekazać straży granicznej. Okazało się, że to Syryjczyk. Zdjęcie ze zdarzenia zamieścili na profilu facebookowym swojej firmy, co wywołało medialną histerię i oskarżenia o ksenofobię oraz rasizm. Jacek Musiał, szef Fenixa, podkreśla, że nie wiedział, kogo ściga. – Kiedy człowiek widzi osobę uciekającą ze strzeżonego obiektu, za którego bezpieczeństwo firma ponosi odpowiedzialność, to wcale nie myśli o jego narodowości – mówi Jacek Musiał. W związku z wylegitymowaniem Syryjczyka przeszukano firmę ochroniarską Fenix i domy jej pracowników. Ochroniarze mieli dwa rodzaje broni: Zoraki R1 K10 6 mm i pistolet alarmowy P99. Oba można łatwo kupić przez internet. W obu wypadkach sprzedawcy umieszczają podpis, że broń nie wymaga żadnych zezwoleń i jest dostępna dla osób, które ukończyły 18 lat. Żeby ją kupić, wystarczy podać adres do wysyłki i zrobić przelew. Mimo to prokuratura postawiła mężczyznom zarzuty nielegalnego posiadania broni i skierowała do sądu akt oskarżenia. Wczoraj w Sądzie Rejonowym w Zgorzelcu miała się odbyć kolejna rozprawa, ale została odroczona. Sąd czeka na opinię niezależnego eksperta. Wszystko w związku z rozbieżnością pomiędzy opinią policji a stanowiskiem wojska.

W poprzedniej sprawie zeznawał bowiem zawodowy żołnierz – kapitan Wojska Polskiego z Warszawy, który wyraźnie zaznaczył, że wskazana broń jest legalna. Nazwał ją nawet „zabawkami strzelającymi” na amunicję hukowo-alarmową. Na ławie oskarżonych zasiadł m.in. Jacek Musiał, który bez wątpienia zna się na broni. To zawodowy żołnierz – wielokrotnie odznaczany za zasługi dla ojczyzny. Był jednym z uczestników słynnej obrony ratusza w mieście Karbala. Za swoją postawę został odznaczony przez prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego Gwiazdą Iraku z dwoma mieczami, a Brązowy Medal za Zasługi dla Obronności Kraju otrzymał z rąk Jerzego Szmajdzińskiego. Z kolei Amerykanie uhonorowali Jacka Musiała medalami Iraq Freedom i odznaczeniem NATO W Służbie Pokoju.

Gazeta Polska Codziennie

kontakt do autora: magda.wds@spoko.pl

PODZIEL SIĘ

1 KOMENTARZ

  1. Mongolizm wśród sędziów jest efektem chowu wsobnego, praktykowanego od dziesiątek lat w polskim sądzie
    Najwyższy czas na zmiany! Znane sa takie wyroki jak ten: Został skazany i uznany za winnego bo się nie przyznał!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ