Urzędniczka sypie bossów z ratusza w sprawie Mokotowskiej 63: ”Czułam, nacisk przełożonego. W obecności Jakuba R. przedstawiłam swoje wątpliwości”

Agata Szpakowska Ignaczak, czyli urzędniczka z ratusza, która była referentem sprawy Mokotowskiej 63 zeznała przed Komisją Weryfikacyjną, że miała poważne wątpliwości w sprawie reprywatyzacji, wartej niemal 30 milionów złotych, kamienicy przy Mokotowskiej 63. Wszystko z powodu faktu, że już w 2004 roku administracja prezydenta Warszawy Lecha Kaczyńskiego, zablokowano możliwość zwrotu tej nieruchomości. Już po wejściu do ratusza Hanny Gronkiewicz-Waltz oraz jej bliskiego współpracownika Jakub R. udało się zreprywatyzować kamienicę. W tle pojawił się też mec. Robert N. i jego siostra Marzena K., słynna „milionowa urzędniczka”.

Czułam nacisk mojego przełożonego Krzysztofa R., aby wydać decyzję, która zwracała nieruchomość. W obecności dyrektora Jakuba R., mojego kierownika i naczelnika przedstawiłam swoje wątpliwości. Czułam cały czas, że jest coś nie tak w tej sprawie. Nie zgadzałam się z treścią pozytywnej decyzji i nie chciałam jej parafować, poinformowałam o tym na piśmie dyrektora Jakuba R. Otrzymałam jednak ustne polecenie wydania takiej decyzji.

– zeznała przed komisją Agata Szpakowska Ignaczak.

 

źrdoło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ