Buta i bezczelność! Niemieckie media atakują nowych sędziów KRS! “SZ”: „Usunięto ostatnie pozostałości państwa prawa”

Szokujący popis pogardy i wtrącania się w polskie sprawy! Florian Hassel komentuje w „Sueddeutsche Zeitung” wybór 15 sędziów, członków Krajowej Rady Sądownictwa. Dziennikarz prezentuje jednostronny, zmanipulowany i zwyczajnie kłamliwy obraz sytuacji, bez choćby jednego stanowiska nowych sędziów, czy polityków Prawa i Sprawiedliwości oraz ugrupowania Kukiz’15, którzy głosowali za tymi kandydaturami. Niemiecki dziennikarz personalnie atakuje nowych członków KRS i wieszczy „upadek państwa prawa w Polsce”.

Autor komentarza na każdym kroku umniejsza znaczeniu sędziów i podkreśla, że są oni jedynie narzędziami w rękach polityków partii rządzącej.

Wśród 15 prawników wybranych przez parlament zgodnie z propozycjami populistycznej partii PiS i prawicowego Kukiz nie ma ani jednego znanego polskiego sędziego. Nic dziwnego: znani prawnicy zbojkotowali „wybory” nowego gremium ze względu na otwartą sprzeczność z polską konstytucją i europejskimi standardami prawnymi.

– twierdzi Hassel na łamach „SZ”.

Czy niemiecki autor „analizy” zająknął się chociaż raz o szokującej nagonce, jaką kasta sędziowska i media „salonu III RP”, rozpętały przeciwko kandydatom? Nie! Czy wspomniał, że przedstawiciele sędziów z poprzedniego składu KRS grozili kolegom odebraniem uprawnień emerytalnych? O tym też milczy „znawca” polskiego sądownictwa. Pozwala sobie za to na sarkazm i sili na złośliwość.

Po lekturze nazwisk 15 sędziów, którzy jako członkowie Krajowej Rady Sądownictwa teraz mają być rzekomo gwarantem niezawisłości sędziów i orzecznictwa, nie wiadomo, czy się śmiać, czy płakać. (…) To byli podwładni ministra sprawiedliwości, koledzy ze szkoły, żony znajomych sędziów, sędziowie, którzy dostali stanowiska z łaski ministra i dysponują tak wątpliwymi kwalifikacjami, że wcześniej często, lecz bezskutecznie ubiegali się o wysokie stanowiska sędziowskie.

– twierdzi Hassel, jakby zapominając, że awanse sędziowskie były od dziesięcioleci blokowane i ściśle reglamentowane przez elity sędziowskie, dla których sędziowie z sądów rejonowych byli traktowani jak gorszy sort. Uczestnictwo sędziów najniższych instancji w KRS było więc dotychczas marginalizowane przez sędziowskie elity.

Hassel na łamach „SZ” atakuje też Trybunał Konstytucyjny i kolejny raz wieszczy, że kończy się w Polsce państwo prawa.

Polska Krajowa Rada Sądownictwa dysponuje identyczną jak Trybunał Konstytucyjny, kontrolowany od końca lat 2016 przez popleczników rządu, wiarygodnością, czyli żadną.

– twierdzi niemiecki propagandysta i już kreśli kolejne „scenariusze”, które rzekomo przygotowuje obóz rządzący.

Dojdzie do niezgodnej z konstytucją wymiany sędziów Sądu Najwyższego, a następnie ograniczenie kompetencji Rzecznika Praw Obywatelskich lub jego wymiana na uległego kandydata.(…) Wtedy zostaną usunięte ostatnie pozostałości państwa prawa.

– histeryzuje Hassel.

Wściekłość niemieckiego dziennikarza łatwo zrozumieć. To właśnie do ambasady Niemiec biegali sędziowie z polskiej KRSTo w Brukseli łasili się do Timmermansa i innych unijnych przyjaciół. To w końcu sędziowie stali w jednym rzędzie z politykami na wakacyjnych demonstracjach ulicznych, łamać zasadę apolityczności i niezawisłości sędziowskiej. To już nie wróci i pan redaktor z „Sueddeutsche Zeitung” musi to zrozumieć. Niech Hassel zajmie się sądownictwem we własnym kraju, gdzie upolitycznienie systemu jest wręcz książkowe.

Źródło: „Sueddeutsche Zeitung”, „Rzeczpospolita”, wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ