Jod… to zaplanowane działanie profilaktyczne

CC0 Creative Commons


W razie awarii jądrowej, dla Belgów przygotowane są darmowe tabletki z jodem. W Polsce nie powodów do niepokoju, mówi rzecznik Państwowej Agencji Atomistyki.

Problemy Belgów z reaktorami atomowymi w Tihange i Doel zaczęły się już w 2012 roku. Zostały wybudowane w latach 70. Kiedy zauważono pierwsze pęknięcia w zbiornikach ciśnieniowych kilkakrotnie czasowo wyłączano je. Po stwierdzeniu pęknięć na osłonach, reaktory wyłączono na dwa lata. Dopiero w 2015 roku, po serii testów zostały one ponownie włączone. Wówczas belgijska agencja do spraw kontroli nuklearnej zapewniała,  że reaktory spełniają standardy bezpieczeństwa. Belgijski urząd dozoru jądrowego FANC (Federaal Agentschap voor Nucleaire Controle) zapewniał wówczas, że “wyniki analiz wskazują, że pęknięcia nie mają wpływu na bezpieczeństwo reaktora”.

Tymczasem w styczniu 2017 reaktor atomowy elektrowni Doel 4 wyłączył się automatycznie w wyniku uwolnienia się pary wodnej która przedostała się do maszynowni. Podano, że jedna osoba została ranna. Według BiznesAlert.pl sąd w Brukseli otrzymał skargę ponad 80 gmin z Niemiec, Holandii i Luksemburgu domagając się wyłączenia z eksploatacji drugiego reaktora w elektrowni jądrowej Tihange. W połowie 2017 rok Belgowie, Holendrzy i Niemcy utworzyli ponad 90 km ludzki łańcuch. Połączył on centralę nuklearną w Tihange na wschodzie Belgii z Liege, niemieckim Akwizgranem i Maastricht w Holandii. W sumie protestowało 50 tyś ludzi, domagając się od belgijskiego rządu zamknięcia niebezpiecznych reaktorów.

Reaktory nadal są czynne, a Belgów rząd zapewnia się o bezpieczeństwie, jednocześnie w razie awarii gwarantuje bezpłatny dostęp do bezpłatnej tabletki ze stabilnym jodem dla każdego mieszkańca w promieniu 100 km od elektrowni atomowej – to jest związane z wdrażanym od 6 marca br., projektem, pn. Jądrowy Plan Kryzysowy.

W niedzielę, w południe rzecznik Państwowej Agencji Atomistyki w Warszawie wydał oświadczenie

 W związku z pojawiającymi się informacjami o dostarczaniu mieszkańcom Belgii tabletek ze stabilnym jodem, które miałyby być wykorzystane w przypadku poważnej awarii jądrowej, uprzejmie informujemy, że jest to wyłącznie element zaktualizowanej polityki bezpieczeństwa Belgii.

Jest to zaplanowane działanie profilaktyczne, które wynika ze zmian tej polityki, ale nie ma związku z obecną sytuacją w belgijskiej energetyce jądrowej. Reaktory pracują normalnie i bezpiecznie produkują energię elektryczną. Belgijski dozór jądrowy natychmiast wydałby nakaz zaprzestania działalności elektrowni, gdyby pojawiły się jakiekolwiek zastrzeżenia do stanu ich bezpieczeństwa.

Cytowane w informacjach medialnych “mikropęknięcia” w reaktorach jądrowych na terenie Belgii są w istocie drobnymi, powierzchniowymi (kilka milimetrów) pęknięciami w grubej na kilkanaście centymetrów stalowej obudowie zbiornika ciśnieniowego reaktora.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ