Kamiński nazywa PiS wielorybem! Kolejne rzeczy, które się dzieją, to są harpuny wbijane w wieloryba, które sprawią, że się wykrwawi”

kaminski michał nowy.jpg

Czy Michał Kamiński szuka już sobie kolejnej politycznej przystani? Chyba się na to zanosi. Chwali Roberta Biedronia i uważa, że może on podnieść centrolewicowy sztandar. Były członek przynajmniej kilku partii politycznych atakuje też Prawo i Sprawiedliwość, a szczególnie premiera Mateusza Morawieckiego.

Michał Kamiński naiwnie liczy na to, że Prawo i Sprawiedliwość „wykrwawi” się w codziennej politycznej szarpaninie.

W tej sytuacji PiS nie zmieni premiera. Cel jego powołania był przecież prosty: wyjść w stronę centrum w Polsce i w stronę zagranicy. Oba te cele kompletnie się nie udały. Sprawnie działająca maszyna PiS zaczyna się zacinać. Oczywiście PiS – z punktu widzenia opozycji – nie jest wróblem, którego można zabić jednym strzałem z wiatrówki. PiS jest wielorybem. Kolejne rzeczy, które się dzieją, to są harpuny wbijane w wieloryba, które w końcu sprawią, że się wykrwawi.

– twierdzi Kamiński w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”.

A kto jest aktualnym idolem Michała Kamińskiego, który najwyraźniej znudził się już macierzystą partią, która stanowi jeszcze jeden przykład sejmowego planktonu? Jest nim oczywiście prezydent Słupska Robert Biedroń. To ciekawe, że Kamiński zawsze lubi komplementować polityków, którzy są akurat na szczycie popularności mediów salonu III RP.

Powtarzam z uporem maniaka, że w Polsce leży sztandar centrolewicy. Pytanie, kto go podniesie. Polska nie jest krajem, w którym 80 proc. ludzi głosuje na partie centroprawicowe. My żyjemy w kraju, w którym paręnaście lat temu 40 proc. ludzi głosowało na lewicę. Oni nie wyjechali, oni tu są. Z całą pewnością Biedroń ma potencjał do tego, by podnieść taki sztandar. Ale nie wystarczy tu jeden człowiek. Biedroń ma potencjał, ale jest pytanie o zaplecze.

– stwierdził Kamiński w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.

A jak rysuje się dla Michała Kamińskiego i resztę opozycji, polityczna przyszłość? W tej kwestii nie jest on optymistą.

Czy szanse PiS na wygranie wyborów zaczęły teraz maleć? Na poziomie racjonalnej oceny rzeczywistości dzisiaj – a dziś nie ma wyborów – PiS jest absolutnym faworytem. Czy dostrzegam dziś więcej obszarów, które sprawią, że PiS te wybory przegra? Tak. Ale potrzebna jest jeszcze mądrość ludzi po drugiej stronie, by te słabości obozu władzy wykorzystać.

– twierdzi Kamiński.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ