5.4 C
Wrocław
Działacz PO jako szef od energetyki (nie tylko jądrowej) zarabiał krocie. Ale...

Działacz PO jako szef od energetyki (nie tylko jądrowej) zarabiał krocie. Ale wciąż mu mało!

fot: youtube.com

Działacz Platformy Obywatelskiej i minister skarbu w rządzie Donalda Tuska domaga się od firmy Tauron 75 tys. zł – poinformował dziś “Super Express”. Aleksander Grad zarobił w spółce ponad milion złotych, w czasie gdy był jej wiceprezesem – od marca 2014 do października 2015 roku. Polityk stał się “sławny” kilka lat temu, gdy na jaw wyszła informacja o tym, ile zarabiał jako odpowiedzialny za rozpoczęcie budowy polskiej elektrowni atomowej, która… nigdy nie powstała.

Były minister skarbu w rządzie PO-PSL i były wiceprezes Tauronu Aleksander Grad (56 l.) żąda od spółki 75 tys. zł! Mimo że w Tauronie zarobił ponad milion złotych (blisko 120 tys. zł miesięcznie)

– podaje portal se.pl. Informuje jednocześnie, skąd wziął się pomysł Grada.

Jeszcze przed odejściem z Tauronu podpisał korzystny dla siebie aneks do umowy o zatrudnieniu dotyczący zakazu konkurencji. Wynikało z niego, że spółka zapłaci politykowi 560 tys. zł jednorazowego odszkodowania (wcześniej mowa była o 12 transzach). Jednocześnie skrócono okres zakazu konkurencji – z roku do sześciu miesięcy.

Grad złożył ostatnio w sądzie pozew, domagając się od przedsiębiorstwa 75 tys. zł.

Tauron uważa pozew za bezzasadny

– poinformowało dziennikarzy biuro prasowe spółki.

Aleksander Grad był ministrem w pierwszym rządzie Tuska. W 2012 roku zrzekł się mandatu i rozpoczął karierę w spółkach skarbu państwa. Był prezesem zarządów PGE Energia Jądrowa i PGE EJ 1, wchodzących w skład Polskiej Grupy Energetycznej i zajmujących się programem energetyki jądrowej. Od lutego 2014 do listopada 2015 roku zasiadał jako członek w radzie nadzorczej Towarowej Giełdy Energii. W marcu 2014 został wiceprezesem Tauron Polska Energia i pełnił tę funkcję do października 2015 roku. Już w lutym 2016 roku (a więc po wygaśnięciu umowy o zakazie konkurencji) został prezesem zarządu Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin. W czerwcu 2016 złożył rezygnację z tej funkcji.

Polska Grupa Energetyczna od 2009 do 2014 r. wydała na przygotowania do budowy elektrowni atomowej 182 mln zł. Były szef powołanych do tego celu spółek – Aleksander Grad z PO – według mediów otrzymywał w nich wynagrodzenie w wysokości 55 tys. zł miesięcznie. Tymczasem na początku października 2015 r. premier Ewa Kopacz zadeklarowała, że… nie ówczesny rząd zamierza budować elektrowni atomowej

– informowała w październiku 2015 roku Niezależna.pl.

źródło: niezależna.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ