Wrocław: Awantura w szpitalu ! Placówka ma problemy finansowe i zatrudnia kilku dyrektorów


Związki zawodowe działające w szpitalu przy ul. Kamieńskiego we Wrocławiu interweniują w urzędzie marszałkowskim. Jak podkreślają – placówka ma problemy finansowe i choć zatrudnia kilku dyrektorów, to jest po prostu źle zarządzana.

W piśmie do urzędu związki zawodowe działające w  Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym we Wrocławiu zwracają uwagę przede wszystkich na – ich zdaniem – złe zarządzanie placówką. Chodzi o pogarszającą się sytuację finansową i brak spójnej polityki w kierowaniu szpitalem. Także o zakup nowych telefonów komórkowych.

– Za niemałe pieniądze został wyremontowany i wyposażony w sprzęt szpitalny oddział ratunkowy. Sala reanimacyjna z czterema łóżkami i z pełnym oprzyrządowaniem jest wykorzystywana niezgodnie z przeznaczeniem. Od czasu do czasu wykorzystuje się to pomieszczenie do zwykłych czynności administracyjnych – piszą związkowcy. I pytają, kto jest odpowiedzialny za brak umiejętności rozwiązywania konfliktu personalnego między dyrekcją a lekarzami z pionu ginekologiczno-położniczego oraz dlaczego czasowo wyłączono oddział urologiczny, gdy wykazywał niedowykonania. – W szpitalu zatrudnionych jest pięciu dyrektorów – zaznaczają. – Mimo to decyzje podejmowane przez zarząd szpitala przynoszą straty. Nie zgadzamy się z  tym, że całość środków wypracowanych przez załogę szpitala dyrekcja przeznaczy na zniwelowanie zadłużenia – dodają.
List związkowców został zaadresowany m.in. do członka zarządu województwa Jerzego Michalaka, który jest odpowiedzialny za zdrowie w regionie.

– Departament zdrowia podjął działania wyjaśniające – mówi nam Michał Nowakowski, rzecznik prasowy urzędu marszałkowskiego. – Niepełne wykorzystanie sali reanimacyjnej, jak wynika z wyjaśnień dyrektora Witkiewicza, spowodowane jest brakiem dostatecznej liczby odpowiedniego personelu medycznego. Sala stanowi jednak zabezpieczenie w  sytuacjach kryzysowych zdarzeń masowych – podkreśla.

I dodaje, że zakup telefonów to element trzyletniej umowy na świadczenie usług telekomunikacyjnych dla szpitala. Przetarg opiewał w sumie na 330 tys. zł. – Z wyjaśnień dyrektora wynika, że w szpitalu opracowany został i jest wprowadzany program naprawczy ze względu na pogorszenie sytuacji finansowej szpitala w ostatnich latach – dodaje Michał Nowakowski. Wpływ na obecną sytuację zdaniem dyrekcji mają mieć m.in.: dopłata do czynszu osiedla przy ul. Jutrosińskiej, wzrost kosztów usług outsourcingowych ze względu na wzrost poziomu najniższego wynagrodzenia, utrzymanie kontraktów z NFZ-etem na tym samym poziomie od 2015 r. przy rosnących kosztach m.in. mediów, a także obniżenie cen procedur, szczególnie w zakresie kardiologii. Również przejęcie w 2010 r. oddziałów likwidowanego Specjalistycznego Rehabilitacyjno-Ortopedycznego Zakładu Opieki Zdrowotnej.

Dodatek Dolnośląski Gazeta Polska Codziennie

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ