Ostre starcie ws. aborcji! Scheuring-Wielgus zaatakowała Godek: „Proszę nie mówić o płodzie jako człowieku i dziecku!”


To właśnie feministki używają osoby niepełnosprawne do swojej polityki, wpisując się w retorykę nazistowskich Niemiec

— stwierdziła w „Kropce nad i” (TVN24) Kaja Godek, szefowa Fundacji Życie i Rodzina, oraz inicjatorka projektu „Zatrzymaj aborcję”.

Dyskusję – choć powinno się ją nazwać raczej ostrą sprzeczką – próbowała zdominować red. Monika Olejnik. Prowadząca program razem z Joanną Scheuring-Wielgus (Nowoczesna) chciały zakrzyczeć proliferkę!

Nie tylko ja, ale blisko milion obywateli, którzy podpisali się pod tym projektem, chcą usunięcia przepisu, który wprost dyskryminuje niepełnosprawne dzieci. Dziś można zabić dziecko, jeśli jest podejrzenie, że może urodzić się niepełnosprawne. To zaprzeczenie tolerancji i sprawiedliwości, sprzeczne z prawami człowieka, co potwierdziła komisja

— mówiła Kaja Godek.

Komisja potwierdziła głosami polityków PiS

— odparła Joanna Scheuring-Wielgus, rozpoczynając tym samym nierówną potyczkę!

Godek była atakowana z dwóch stron! Zarówno posłanka Nowoczesnej, jak i red. Olejnik próbowały w arogancki sposób zakrzyczeć proliferkę!

Wykorzystywanie osób z niepełnosprawnością do debaty o aborcji jest nieuczciwe i haniebne

— zarzuciła Scheuring-Wielgus.

Osoby niepełnosprawne nie mogą zabierać głosu? One aktywnie włączyły się w tę sprawę

— odparła Godek.

Pani fundacja dyskryminuje osoby homoseksualne. Czy to nie jest nietolerancja?

— atakowała Olejnik.

Żałuję, że pani nie widziała, co się działo w piątek przed sądem, gdy krzykliwa grupa z Partii Razem wyzywała mnie. I to jest dyskryminacja

— odpowiedziała Godek.

Przedstawicielka Nowoczesnej dalej nacierała!

Nie ma pani żadnego prawa, aby narzucać swój światopogląd innym! Aborcja to nie jest coś, co chcemy i lubimy robić. Niech pani to sobie w końcu uzmysłowi

— mówiła.

Gdy Kaja Godek opowiedziała historię z Opola, gdzie pozwolono na śmierć dziecka chorego na zespół Downa, red. Olejnik zaatakowała:

Pani by chciała, by umierało jedno czy trzydniowe chore dziecko!

Wtórowała jej Scheuring-Wielgus.

Gdzie pani jest, gdzie kobieta musi donosić ciążę z dzieckiem, które nie ma ani rąk, ani nóg?

— pytała.

Niech pani zajmie się sobą, a nie zmusza innych, by przeżywali dramat!

— dodawała nerwowo Olejnik.

Pani jest impertynencka

— odparła Godek.

To właśnie feministki używają osoby niepełnosprawne do swojej polityki, wpisując się w retorykę nazistowskich Niemiec

— dodał szefowa Fundacji Życie i Rodzina.

Joanna Scheuring-Wielgus ponownie rzucała oskarżenia pod adresem Godek.

Kobiety mają prawo decydować. (…) W tej przesłance, którą chce pani znieść, nie ma mowy niepełnosprawności Proszę nie mówić o płodzie, jako człowieku, jako dziecku. Proszę poczytać książki z biologii

— krzyczała wręcz.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ