Ostaszewska buntuje przeciwko obywatelskiemu projektowi “Zatrzymaj aborcję”: “Sytuacja jest bardzo poważna. Musimy się zmobilizować”

fot. youtube

Maja Ostaszewska zaapelowała na Facebooku o przeciwstawienie się „projektowi całkowitego zakazu aborcji”, który jej zdaniem „jest nieludzki”. Aktorka manipuluje, bo obywatelski projekt „Zatrzymaj aborcję” znosi jedynie tzw. przesłankę eugeniczną, zezwalającą na przerwanie ciąży ze względu na wady nienarodzonego dziecka.

Kochane dziewczyny, kobiety, mężczyźni! Sytuacja jest bardzo poważna. Musimy się zmobilizować. Przeciwstawić projektowi całkowitego zakazu aborcji, nawet w drastycznych wypadkach. Odłóżmy na bok spory, różnice. Każda/każdy z nas ma prawo do swojego odrębnego światopoglądu. Ale teraz musimy być razem!— napisała na Facebooku Ostaszewska.

Dla aktorki nieistotne jest, że już dawno nauka dowiodła, iż życie ludzkie zaczyna się od poczęcia, więc nie jest to jedynie kwestia wiary. Łatwo jej więc mnożyć powody, dla których kobieta „ma prawo” decydować o życiu lub śmierci dziecka, które nosi w swoim łonie.

Zmuszanie kobiet do utrzymywania ciąży nawet wówczas kiedy badania prenatalne wykażą nieodwracalne zmiany płodu, brak szansy na przeżycie po urodzeniu, jak w przypadku bezczaszkowców, bezmózgowców, dzieci z organami na wierzchu, które po urodzeniu czeka umieranie w cierpieniu, jest nieludzkie— żali się aktorka.

Pojawia się tutaj również i fałszywa „troska” o samo nienarodzone dziecko.

Czasem decyzja o przerwaniu ciąży jest również powodowana chęcią oszczędzenia cierpienia zniekształconemu dziecku—twierdzi Ostaszewska.

Ochrona życia dziecka poczętego, to dla aktorki „straszne zapisy”. Żonglując feministyczną frazeologią o „prawie wyboru” kobiet Ostaszewska wzywa wszystkie „przyjaciółki, mamy, siostry, córki i panów” do protestu przed Sejmem.

Jutro w piątek 23.03 musimy wspólnie zaprotestować. W 2016 udało nam się powstrzymać próbę zaostrzenia prawa antyaborcyjnego. Teraz też możemy to zrobić. (…) Razem mamy wielką siłę! Jeśli nie możecie przyjechać do Warszawy, protestujcie w swoich miastach—zachęca aktorka.

Krzyki, wyzwiska i ordynarne banery zwolenników aborcji nie zmienią faktu, że każdy człowiek ma prawo do życia. Pani Ostaszewskiej proponujemy, by nie kierowała się fałszywą troską i tak łatwo nie decydowała o tym kto może, a kto nie przyjść na ten świat.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ