Gretkowska w furii: “Mamy do czynienia z czarnym szantażem. Kościół trzyma Polskę za jaja i z palcem w c…ie”


Manuela Gretkowska, rzekomo doceniana polska pisarka, feministka i twórczyni Partii Kobiet dostała swoje pięć minut w polskiej edycji „Vogue’a” i dała popis swojej bezczelności i pogardy. To, co robi, by obrzydzić tradycyjne wartości i polityków Prawa i Sprawiedliwości, przechodzi wszelkie pojęcie.

Z histerią wręcz stwierdziła, że prawa kobiet są w Polsce już dawno zostały złamane, a dziś kobiety są już tylko dobijane.

Dotąd byłyśmy w rękach złoczyńców. Teraz jesteśmy w rękach gangsterów. Jak cała Polska

— bredziła Gretkowska na łamach „Vogue”.

W jej ocenie to, jak traktowane są kobiety, jest obrazem tego, jak traktowana jest cała Polska.

Nie mamy już w Polsce demokracji. PiS ją zniszczył. A teraz dobija kobiety

— grzmiała feministka.

Dlatego też oznajmiła wszem i wobec, że sama weźmie udział w piątkowym proteście.

Kobiety powinny zacząć walkę o swoje prawa od zaprzestania chodzenia do kościoła. Czego nie zrobią, mamy do czynienia z „czarnym szantażem”. Czarny szantaż polega na tym, że każdy chce być dobry, pójść do nieba, mieć komunię świętą, ślub i pogrzeb. Nie chce leżeć pochowany pod murem jak poganin. W związku z czym Kościół trzyma Polskę za jaja i z palcem w c…ie. Obydwie płcie

— histeryzowała Gretkowska.

My stwierdzamy, że to fala czystej niechęci i pogardy. Więcej tego feministycznego bełkotu nie da się znieść.

wpolityce.pl/vogue.pl

PODZIEL SIĘ

2 KOMENTARZE

  1. Ma rację, mi jest obojętnie gdzie zostanę pochowana. Chociaż chciałabym by moje dzieci rozsypały moje prochy tam gdzie zechcą! A to że czarne sukienki nami rządzą to prawda! Czy ksiądz nie mający kobiety i dzieci może pisać o zachowaniach w rodzinie? Owszem pamięta dzieciństwo i swoich rodziców, ale nie wie jak postępować z dziećmi, bo hmm, a może ma? Nie na co dzień, ale i tak nie stwierdzi całości wychowania! Poza tym te czarne sukienki to podobno mężczyźni, więc co mogą powiedzieć o ciąży, rodzeniu? A zwłaszcza kalekiego dziecka, którym niestety nie oni będą się opiekować do końca swojego życia, a nie dziecka. Dziecko potem zostaje same, chyba że ma rodzeństwo, które się nim zaopiekuje. Kiedyś odeszłam z dziećmi od męża pijaka, miałam biedę, poszłam na plebanię, ale tam mieli wesoło i nie chcieli psuć sobie mną humoru – nawet nie zeszedł żaden, przez domofon powiedział mi jeden że istnieje coś takiego jak pomoc społeczna, a ja chciałam jedynie słownego pocieszenia! To nie jest sprawiedliwe, jak wszystko w Polsce – z moich podatków maja pensje, a tu nawet słowa dobrego nie chcą powiedzieć!!! Same żądania z ich strony!!!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ