Paweł Kukiz o negocjacjach z Brukselą: “To jest sukces polskiego rządu. Twarda gra jest warta świeczki”

kukiz_113_1.jpg

Polityka zagraniczna to jest swego rodzaju handel. Najpierw daje się wysoką cenę, a potem stopniowo się schodzi, oczywiście do pewnej granicy. Tym razem daliśmy bardzo wysoką cenę, sporo ryzykując. Okazało się jednak, że twarda gra jest warta świeczki– powiedział Paweł Kukiz w rozmowie z wPolityce.pl.

Lider ruchu Kukiz’15 pozytywnie ocenia propozycję kompromisu ze strony polskiego rządu w dyskusji z Komisją Europejską.

Oceniam to bardzo dobrze. W Polsce można by zmienić system sądownictwa w drodze rewolucji lub po prostu transformacji. A Unia w życiu nie zgodziłaby się na rewolucję

– stwierdził.

Paweł Kukiz zwraca uwagę na to, w która stronę powinna iść reforma wymiaru sprawiedliwości.

Dla mnie prawdziwa reforma sądownictwa to stworzenie obywatelskiej kontroli nad sądami. Moim ideałem jest realizacja art. 4 konstytucji i zwierzchnictwo narodu nad trzema władzami -ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej. Moim zdaniem, kontrola nad władzą sądowniczą powinna się opierać m.in. na wyborze sędziów KRS w wyborach powszechnych. Musiałaby być dodana instytucja ławników i sędziowie pokoju wybierani w jednomandatowych okręgach wyborczych. Nie ma gorszej rzeczy niż sądy, które tworzą państwo w państwie, są szczególną kastą i wybierają się spomiędzy siebie. Nie ma w tym ani promila obywatelskiej kontroli. Sędziowie sami się wybierali, sami oceniali, mogli być roztargnieni itd. Nie było nad nimi absolutnie żadnej kontroli

– powiedział.

Było kontrowersyjnym, czy minister sprawiedliwości może mieć aż tak dużą władzę nad KRS. I bardzo dobrze, że się z tego powoli wycofujemy

– dodał.

Pytany o to, czy decyzja rządu nie oznacza po prostu sukcesu Brukseli, odpowiedział:

Absolutnie nie. To jest sukces polskiego rządu, że złamał tę szczególną kastę. Nastąpił pierwszy etap do rzeczywistej kontroli obywateli nad sądami. Polityka zagraniczna to jest swego rodzaju handel. Najpierw daje się wysoką cenę, a potem stopniowo się schodzi, oczywiście do pewnej granicy. Tym razem daliśmy bardzo wysoką cenę, sporo ryzykując. Okazało się jednak, że twarda gra jest warta świeczki

– stwierdził lider ruchu Kukiz’15.

Zwrócił też uwagę na to jak wyglądała polska polityka zagraniczna za czasów poprzedniej ekipy rządzącej.

Za czasów PO polityka zagraniczna wyglądała jak za komunizmu. Była to polityka jedzenia innym z ręki. Np. Angela Merkel inaczej podchodzi do polskiego rządu niż za czasów Tuska. Można to tłumaczyć skomplikowaną sytuacją wewnętrzną w Niemczech, ale mimo wszystko jej ostatnia wizyta nie przypominała przyjazdu Breżniewa do Polski. Dzisiaj wygląda to jak spotkanie równorzędnych partnerów

– powiedział.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ