Fakty i mity na temat mięsa. Sprawdź przed świętami!

pixabay
Dziś, podczas spotkania naukowców oraz producentów mięsa z dziennikarzami, obalano mity dotyczące szkodliwości spożywania mięsa. Podana została także prawdziwa kaloryczność poszczególnych mięs. – Jeżeli porówna się długość życia i spożycie wieprzowiny w poszczególnych krajach, to widać wyraźnie korelację; im więcej zjadamy tego mięsa, tym dłużej żyjemy – powiedział profesor Lisiak.

Mięso jest niezdrowe, zawiera dużo tłuszczów i cholesterolu – takie stwierdzenia można często przeczytać w internecie, tymczasem mięso jest niezwykle wartościowym produktem dostarczającym do organizmu m.in. łatwo przyswajalne białko oraz żelazo – przekonywał prof. Dariusz Lisiak z Instytutu Biotechnologii Przemysłu Rolno-Spożywczego w Warszawie.

– Jeżeli zapytać przeciętnego konsumenta, jakie mięso jest najbardziej tłuste, odpowie, że jest to oczywiście wieprzowina. Ale jest to nieprawda. Przez wiele lat ludziom wmawiano, że boczek zawiera tyle tłuszczu, że zjedzenie plasterka tego produktu załatwia nam zapotrzebowanie na kalorie na cały dzień – mówił profesor.

Podkreślił, że twierdzenia takie jednak oparte są jednak na badaniach sprzed 30 lat. Nowe, pochodzące z 2013 i 2015 r. pokazują, że boczek nie ma 500 kalorii, ale ok. 300, szynka, nie 260, a ok. 120, a schab ok. 175 zamiast ok. 130.

– Nie ma już takiego tłustego mięsa jak jeszcze kilka lat temu, naukowcy po prostu świnię odchudzili i to bardzo mocno – powiedział Lisiak.

Na skutek pracy hodowlanej, odpowiedniego żywienia i postępowania ze zwierzętami uzyskujemy dzisiaj tuczniki, w których zawartość mięsa wynosi aż 57 proc. Dwadzieścia lat temu (1997 r.) mięsność świń była na poziomie 47 proc.

– Jest to chude, dobre, zdrowe mięso – zapewnił profesor.

Dlaczego mięso powinno zastąpić wiele suplementów, do których jesteśmy stale namawiani, dlatego – odpowiada Lisiak – bo mięso zawiera duże ilości żelaza, znacznie większe niż szpinak, który zawiera 2,8 mg żelaza na 100 g. Np. karkówka zawiera 6,4 mg/100 g, a żeberka – 5,0 mg/100 g, a więc dwa raz więcej niż powszechnie zalecany szpinak.

– Jeżeli porówna się długość życia i spożycie wieprzowiny w poszczególnych krajach, to widać wyraźnie korelację; im więcej zjadamy tego mięsa, tym dłużej żyjemy – zaznaczył profesor.

Dodał, że z pewnością taki wywód jest obarczony pewnym błędem, ale chodzi o to by nie dać się przekonać różnym organizacjom i osobom, które twierdzą, że przez to, iż jemy dużo wieprzowiny, to krócej żyjemy.

Jeżeli porówna się długość życia i spożycie wieprzowiny w poszczególnych krajach, to widać wyraźnie korelację; im więcej zjadamy tego mięsa, tym dłużej żyjemy – zaznaczył profesor.

Źródło: centrum prasowe pap

PODZIEL SIĘ

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ