TVN przekracza kolejne granice. Reporter z Wiertniczej nachalnie nagabywał Julię Przyłębską na dworcu i przestraszył jej wnuczkę


Jak dowiedział się portal wPolityce.pl, Julia Przyłębska wraz wnuczką była dziś nachalnie nagabywana na Dworcu Centralnym przez jednego z reporterów TVN. Prezes Przyłębska przebywała na dworcu prywatnie, ale dziennikarz nie chciał odpuścić, nawet po tym, gdy Julia Przyłębska kilkakrotnie stwierdziła, iż nie będzie udzielała komentarza. Namolny reporter przestraszył kilkuletnią wnuczkę prezes Przyłębskiej i przez kwadrans próbował wymusić od niej komentarz.

Do szokującej sytuacji doszło dziś wczesnym popołudniem na Dworcu Centralnym. Z informacji, do której dotarliśmy wynika, że ekipa TVN dybała na Julię Przyłebską już na dworcu. Gdy tylko dziennikarze spostrzegli, że na peronie pojawiła się prezes TK, natychmiast podbiegli do niej z kamerą, zasypując pytaniami, dotyczącymi funkcjonowania trybunału. Pytał o nagrody dla członków TK i inne kwestie związane, m.in. z terminami rozpraw.

Pani prezes grzecznie odmówiła komentarza, ale złożyła widzom stacji serdeczne życzenia świąteczne. Mimo tego, reporter nie odpuszczał i chciał za wszelką cenę uzyskać odpowiedzi na swoje pytania. Pani prezes towarzyszyła wnuczka (w wieku ok. 8 lat – red.), która była skonfundowana i przestraszona kamerą i zamieszaniem, które robili dziennikarze. W pewnym momencie jeden z pasażerów zwrócił uwagę ekipie telewizyjnej, by wyłączyli kamerę, skoro pani prezes nie życzy sobie rozmawiać z mediami.

– relacjonuje świadek zdarzenia.

Prezes Julia Przyłębska nie mogła odpędzić się od dziennikarza TVN do samego momentu wejścia do pociągu. Dziennikarz przestał nagabywać prezes TK dopiero w momencie, gdy weszła ona do przedziału. Cała sytuacja trwała ok. 15 minut.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ