Mosiński o Jacku K.: “Są informacje, że prawdopodobnie był przymuszany do jakichś decyzji. Pytanie, kto przymuszał?”

fot: youtube

Trzeba pamiętać, że podczas prac komisji śledczej ówczesna opozycja, czyli politycy PiS, zdobyli dość dużo wiedzy, z której może dziś skorzystać prokuratura. Możemy ubolewać, że nie żyje już pan poseł Wassermann, ale pani Beata Kempa jest nadal czynnym politykiem i taką wiedzą może służyć. Przypomnijmy, że Pan Sekuła z PO, który był przewodniczącym komisji śledczej ds. afery hazardowej robił wszystko, by tej afery nie wyjaśnić, tylko zamieść ją pod dywan

—mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl Jan Mosiński (PiS), członek Komisji Weryfikacyjnej.

 

wPolityce.pl: Jak odebrał Pan zatrzymanie przez CBA Jacka K., byłego wiceministra finansów w rządzie POPSL?

Jan Mosiński: Było dla mnie zaskoczeniem, że został zatrzymany tak wysokiej rangi funkcjonariusz. Nie jest jednak naszą winą, że za rządów POPSL wielu polityków traktowało Polskę jako swój prywatny folwark i kradło na lewo i prawo. Jaki jest związek z aferą hazardową pana wiceministra Jacka K. to wyjaśni śledztwo prowadzone przez prokuraturę. Trzeba pamiętać, że podczas prac komisji śledczej ówczesna opozycja, czyli politycy PiS, zdobyli dość dużo wiedzy, z której może dziś skorzystać prokuratura. Możemy ubolewać, że nie żyje już pan poseł Wassermann, ale pani Beata Kempa jest nadal czynnym politykiem i taką wiedzą może służyć. Przypomnijmy, że Pan Sekuła z PO, który był przewodniczącym komisji śledczej ds. afery hazardowej robił wszystko, by tej afery nie wyjaśnić, tylko zamieść ją pod dywan.

A jak ocenia Pan zachowanie posłów PO, którzy murem stają w obronie wiceministra Jacka K.?

Wypowiedzi pana Arłukowicza, Neumanna, Kierwińskiego i innych uważam za mało poważne. Zakładając nawet hipotetycznie niewinność pana Jacka K., w co do końca nie wierzę, politycy PO powinni wstrzymać się przynajmniej z komentarzami do czasu opuszczenia przez niego budynku prokuratury. Na chwilę obecną wyłania się taki oto obraz: kiedy usiłujemy wyjaśnić sprawy, które zubożyły Skarb Państwa o 21 miliardów zł, to PO krzyczy jakim prawem chcecie to robić. No przepraszam, to kiedy mamy to wyjaśniać? Kiedy ewentualnie PO by rządziła i znowu zamiatała swoje sprawy po dywan? Decyzja szefostwa CBA o zatrzymaniu Jacka K. pokazuje, że państwo chce wyjaśnić wszystkie afery, o których było głośno za rządów POPSL, a które nie były wyjaśnione.

I właśnie dlatego poseł Neumann chciałby, żeby CBA zostało zlikwidowane?

Tak. Pamiętam to pohukiwanie Donalda Tuska na ABW, gdy stwierdził, że są niepotrzebnie zbyt aktywni. To pokazuje, że wówczas państwo było prywatnym folwarkiem wąskiej grupy polityków PO i oni chcieliby powrotu do tego samego. Bez wątpienia już do tego nie wrócimy. Mnie interesuje co innego, mianowicie co powie pan Jacek K., bo są już jakieś informacje, że  prawdopodobnie był przymuszany do jakichś decyzji. Pytanie kto przymuszał? To może być rozwojowe i bardzo ciekawe dla opinii publicznej, ale bardzo kłopotliwe dla czołowych polityków PO.

Czy tutaj może być pociągnięty do odpowiedzialności również Jacek Rostowski?

To jest tak, jak z reprywatyzacją warszawską. Pod nosem Hanny Gronkiewicz-Waltz złodzieje kradli hurtem kamienice, a pani prezydent mówiła, że o niczym nic nie wiedziała. Prace Komisji Weryfikacyjnej pokazały, że było zupełnie inaczej. Wiedziała, bo sama to stwierdziła po paru miesiącach przyparta do muru argumentami Komisji Weryfikacyjnej. Pytanie jest dlaczego pod nosem ministra Rostowskiego doszło do afery hazardowej. Gdzie on był? W swoim wirtualnym świecie, czy ewentualnie pilnował finansów publicznych państwa? Jak widać na chwilę obecną raczej nie zajmował się pilnowaniem pieniędzy podatników i interesu państwa. To już drugi po  panu Gawłowskim wiceminister, któremu prokuratura stawia zarzuty. Zaczyna być to naprawdę interesujące, kto następny z tego prywatnego folwarku będzie pod lupą śledczych. Bo myślę, że to nie jest koniec całej sprawy. Jeśli K. był przymuszany do pewnych decyzji, to przez kogo? Przede wszystkim ten ktoś był ponad nim.

Myśli Pan o Donaldzie Tusku?

Pytanie jest otwarte, czy to był premier, któryś z wicepremierów, a może minister finansów? To były też lata świetnej działalności pani Pitery, która miała śledzić afery i je nagłaśniać. Złapała „aferę dorszową” i na tym się skończyło. Czemu wówczas pani Pitera nie wykazała tyle aktywności będąc w rządzie Donalda Tuska i nie wyłapała afery hazardowej, nie wskazała na nią? Przecież ona trwała przez kilka lat i pani Pitera mogla wykazać się swoją skrupulatnością śledczą.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ