Kukiz: „Co mi da degradacja, skoro i tak mam w sercu zapisane, że Jaruzelski nie był polskim generałem”

kukiz_113_1.jpg

Szczerze mówiąc nie rozumiem sensu ani degradacji, ani burzenia pomników. Dla mnie Jaruzelski był zawsze generałem z nadania Moskwy i choćby mu dali feldmarszałka, to i tak traktowałbym go jako żołnierza Rosji— napisał na Facebooku Paweł Kukiz, zabierając głos w dyskusji nad wetem prezydenta dot. ustawy degradacyjnej.

Lider ruchu Kukiz’15 stawia pytanie, czy ustawa degradacyjna, czy burzenie pomników jest w ogóle potrzebne.

Czy nie wystarczyłoby obok pomnika postawić tabliczkę z wyjaśnieniem JAK wyglądało to sowieckie wyzwolenie Polski spod niemieckiej okupacji? Napisać na niej, że przy okazji zabijania Niemców sowieci gwałcili Polki i rabowali co popadnie

— czytamy we wpisie.

Co mi da ustawowa degradacja, skoro i tak w sercu mam zapisane, że Jaruzelski czy Kiszczak nie byli polskimi generałami, bo gdyby nie ich oddanie Moskwie, to nigdy nie dostąpiliby tych zaszczytów. Więc nie byli „nasi”, polscy

— stwierdził.

Ustawą nie powinno się narzucać, czy ktoś był dobry czy zły. A zresztą PO CO? Trzeba edukować

— dodał Kukiz.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

1 KOMENTARZ

  1. Jeżeli był generałem z powołania Rosji to tym bardziej należy mu się szacunek za Stan Wojenny który uratował Polskie przed przejęciem przez ZSRR

ZOSTAW ODPOWIEDŹ