Benedykt XVI na Wielkanoc – „Blask zbawienia. Homilie papieskie”


Homilie Benedykta XVI wygłoszone w okresie Wielkanocy prezentuje tomik wydany nakładem Wydawnictwa WAM (2018) – „Blask zbawienia. Homilie papieskie”

„Blask zbawienia. Homilie papieskie”– tomik homilii wygłoszonych w okresie Wielkanocy przez Benedykta XVI wstępem zatytułowanym „Anatomia człowieka przemienionego” poprzedził ks. Robert J. Woźniak. Wszystkie zebrane teksty, wyjaśnia ks. Woźniak, unaoczniają prawdę o tym, że w dniach Paschy świętujemy nie tylko historię Jezusa, który umiera i zmartwychwstaje, ale także nowe przemienione życie, które otrzymaliśmy dzięki Niemu. Książeczka ta, zdaniem ks. Woźniaka, pomoże lepiej i prawdziwiej przeżywać liturgię Triduum Paschalnego. Dzięki dokonanym przez Benedykta XVI opisom poszczególnych znaków i gestów liturgia okazuje się bowiem „fascynującą podróżą w głąb Boga, siebie i naszego świata”.

Benedykt XVI w naszym rzekomo inteligentnym społeczeństwie diagnozuje istnienie religijnego analfabetyzmu. Podstawowe elementy wiary są coraz mniej znane. Czy my, lud Boży nie staliśmy się w większości ludem niewierzącym i dalekim od Boga? – pyta Papież. Czy Zachód nie jest zmęczony wiarą? Znudzony własną historią i kulturą? Nie powinniśmy, napomina Benedykt XVI, ustawać w poznawaniu tajemnic wiary. Tym bardziej, że poznawanie Boga nigdy się nie kończy. „Przez całą wieczność możemy, z coraz większą radością, wciąż na nowo Go szukać, aby Go coraz lepiej poznawać i coraz bardziej kochać”– przekonuje nas Papież. Ale czy my otwieramy się na poznanie Boga? Czy intryguje nas liturgia paschalna? Jej słowa, obrazy, wydarzenia? A może jesteśmy obojętni, roztargnieni, zajęci czymś innym? Benedykt XVI przestrzega: Musimy nieustannie uczyć się przyjmować Boga, takiego, jaki On jest, a nie takiego, jakim chcielibyśmy, żeby był. Istnieje bowiem dzisiaj pokusa dostosowywania wiary do własnych potrzeb i idei. Ale czy może się w nich mieścić Zmartwychwstanie? Nie jest ono immanentne naszemu doświadczeniu. Dlatego jego przesłanie pozostaje niepojęte i często traktowane jako coś, co należy do przeszłości. Jak więc to wszystko może dotrzeć do nas, nie pozostając jedynie Słowem, ale stając się rzeczywistością, w której uczestniczymy? – pyta Benedykt XVI. Jesteśmy zdolni do postrzegania i badania rzeczy materialnych. Ale nie dostrzegamy Boga. Nie potrafimy Go rozpoznać. Pozorny postęp wiedzy zagraża naszej egzystencji. Jedynie wiara ukazująca światło Boga jest prawdziwym oświeceniem. Życie w wierze obejmuje nie tylko sferę wrażeń i uczuć oraz powinności moralnych. Czy początkiem wszystkiego jest irracjonalność? Czy prymat należy do niej, czy do rozumu? Wierzący odpowiedzą za św. Janem: u początku jest Rozum. Świat jako wytwór stwórczego Rozumu jest przestrzenią poznania i prawdy. Wiara wymaga zrozumienia. Słowo Boże musi poruszyć nasz rozum. „Dzięki Zmartwychwstałemu, w definitywny sposób okazuje się, że rozum – podkreśla Benedykt XVI – jest silniejszy od tego, co nierozumne.”

Objaśnianiu przesłania Wielkanocnego służą przywoływane w homiliach Benedykta XVI refleksje Polikarpa ze Smyrny, Grzegorza z Tours, św. Grzegorza Wielkiego, Orygenesa, Tertuliana, Melitona z Sardes, św. Ignacego Antiocheńskiego, św. Bernarda i św. Augustyna. Ze szczególną atencją Papież z Niemiec wspomina św. Jana Pawła II, który „w działaniu i cierpieniu upodobnienie do Chrystusa przeżywał jako »dar i tajemnicę«”.

Świadomość liturgiczna musi być kształtowana. Zmysł sacrum pobudzany. Struktury i symbole liturgii przyjmowane jako dar. Nie zaś traktowane jako relikt obskuranckiej przeszłości. Ich zrozumienie pogłębiane. Ich piękno dostrzegane. Wzorem Benedykta XVI starajmy się łączyć fascynację liturgią z racjonalnym myśleniem, aby tym owocniej głosić orędzie paschalne całemu światu.

Agnieszka Kanclerska, Wrocław

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ