Kornel Morawiecki: Polska PO to była Polska dla wybranych, mało solidarna, egoistyczna

fot: youtube.com

Gościem Marcina Bąk w programie Telewizji Republika ,,Wolne głosy – popołudnie” był Kornel Morawiecki. W programie wypowiedział się na temat prezydenckiego veto oraz współpracy polskiego obozu patriotycznego – ,, Potrzebna jest taka moralna karta historii, potrzebne jest rozliczenie z tym komunizmem, rozliczenie z tą zbrodnią na terenie Polski. Zabrakło takiej determinacji ze strony prezydenta” – powiedział.

Znaczna część naszej klasy politycznej, zwłaszcza obozu dobrej zmiany od piątku zadaje sobie  pytanie o to prezydenckie veto do ustawy degradacyjnej. Czym się prezydent kierował? 

Uważam, że pan prezydent zrobił źle, że to była błędna decyzja. Rozumiem różne argumenty pana prezydenta. Ale myślę, że dobrze byłoby podpisać tę ustawę a potem przekazać swoje uwagi i ją nowelizować. Większym powodem do niepokoju jest to, że w takich sprawach powinno wcześniej dochodzić do konsensusu. Nie doprowadzać do takich zderzeń. Mamy dosyć takich zderzeń w Polsce i po za nią. To jest niepotrzebne, to nas dzieli. To jest pewne zderzenie pana prezydenta z obozem rządzącym.

Wszystkie rzeczy powinny być robione z pewnym zastanowieniem. Prezydent, Sejm to są instytucje. Te instytucje mają służyć Polakom, one nie powinny stawać przeciwko sobie a korygować się. Pan prezydent zaburzył trochę moralne poczucie słuszności bardzo wielu Polaków.

Za rok mija 30 lat od transformacji. Przez cały ten czas nie rozliczyliśmy tego układu. Nie ma lustracji, nie ma nazwania zła po imieniu. To przecież jest nienormalne, by ci ludzie w dalszym ciągu czerpali korzyści. Ci, którzy wtedy zdradzali Polskę z obcym mocarstwem mają średnie emerytury. Oni się oburzają, bo przez 30 ponad lat mieli uprzywilejowane emerytury. Być może już jest na to trochę za późno. Mija czas, to sama biologia, ci generałowie już umierają. Potrzebna jest taka moralna karta historii, potrzebne jest rozliczenie z tym komunizmem, rozliczenie z tą zbrodnią na terenie Polski. Zabrakło takiej determinacji ze strony prezydenta. (…) Oni przeczyli polskiej niepodległości. Sięgając do moskiewskich archiwów możemy dowiedzieć się, że oni byli bardziej promoskiewscy niż sami Rosjanie. Tak nie powinno być.

Wierzę, że pan prezydent się jakoś przekona i się dogadają. Cały czas wierzę, że to jest na tyle moralnie ważna rzecz dotycząca nie tylko Polski, ale i obrazu Polski w świecie. Bo jak my nie potępiamy tego komunizmu, to inni też traktują nas jako państwo, które nie rozliczyło się z tego. Europę to może nie bardzo to obchodzić, ale my powinniśmy być przykładem. Polska była w tej szpicy antykomunizmu, mieliśmy ten opór: nasz, solidarności, robotników, inteligencji. On miał znaczenie dla tej transformacji. (…) To jest błąd, który zrobiliśmy naszej polskiej historii. Jak teraz wytłumaczyć na przykład Francuzom, że my jesteśmy antykomunistami, jak jeszcze nadal honorujemy ten komunizm. Ta ustawa degradacyjna chciała go ustawić w szeregu zła, które dotyczyło tego społeczeństwa.

Część obozy dobrej zmiany i w ogóle obozu patriotycznego, do którego śmiało można zaliczyć także ruch Kukiz’15 i WiS chciałoby większej współpracy tego szeroko rozumianego obozu patriotycznego i niepokoi ich ten spadek poparcia dla PiS, ale i całego tego obozu. 

To są te trudne okoliczności, które wierzą się sytuacją zagraniczną. Z tym sporem z Unią Europejską, z tym sporem historycznym z Izraelem i  trochę rykoszetem również z USA. Myślę, że jest też trochę zmęczenie tą władzą. Nie uważam, że PiS robi wszystko dobrze, bo wtedy nie zakładałbym Wolnych i Solidarnych. Chcemy startować w wyborach samorządowych. Chętnie udzielę poparcia ludziom, którzy są zgodni z tą idą solidaryzmu. Takich ludzi szukam i chciałbym ich poprzeć w wyborach samorządowych i zaznaczyć swoją obecność na tej palecie politycznej, a potem przydać się Polsce jako konstruktywna opozycja.

Myślę, że bardzo wielu zwykłych wyborców widzi więcej wspólnego, niż różnic i byłoby za tym, żeby ten obóz propaństwowy częściej ze sobą współpracować. To byłoby bardzo źle, gdyby Polacy chcieli przerwać te rządy Prawa i Sprawiedliwości i wrócić do tych rządów, które były za Platformy. Ja nie widzę żadnych pozytywnych propozycji ze strony obozu PO, które zmieniłyby obraz Polski w świecie. Nie widzę żadnej nowej polskiej idei. Ta Polska PO to jest Polska dla wybranych, dla bogatych, którym się udało. To Polska mało solidarna, egoistyczna. Ten układ, co teraz rządzi trochę równa te podziały. Teraz chodzi o to, by uspokoić te podziały, które obecnie nas nękają. Powinniśmy zejść z tej linii konfrontacji, do linii takiej narodowej współpracy. Bo bez tej współpracy, to każdemu rządowi będzie się źle powodzić. To jest trudno, jak połowa Polaków sypie piasek w tryby tym, którzy są przy władzy.

Źródło: Telewizja Republika

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ