Wiceprzewodniczący PE o 10 kwietnia: Rząd Tuska sprzeniewierzył się swoim podstawowym obowiązkom


Ogromnie się cieszę, że powstanie [pomnik smoleński]. Może powstał zbyt późno. To efekt pewnego ruchu społecznego– powiedział na antenie wPolsce.pl wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego prof. Zdzisław Krasnodębski.

Polityk PiS przypomniał, jak wiele determinacji wymagała walka o pamięć o ofiarach tragedii smoleńskiej.

Ta sytuacja wydobyła z ludzi najpiękniejsze cechy, walczono o ten pomnik, o tę pamięć, walczono o wyjaśnienie tragedii smoleńskiej, kiedy wymagało to dużego zaangażowania, odwagi i pewnej niezłomności. Teraz ten pomnik powstaje, cieszy, że jego autorem jest Jerzy Kalina

– podkreślał rozmówca Michała Karnowskiego.

Wydaje mi się, że jedno udało się osiągnąć – zdaje się, że już nawet p. Maciej Lasek nie broni brzozy, a przynajmniej już nie wprost, tej pierwszej teorii, która została wdrukowana w umysły ludzi na całym świecie

– zauważył prof. Krasnodębski.

Nie ulega dla mnie wątpliwości, że tamten rząd na czele z premierem sprzeniewierzył się swoim podstawowym obowiązkom. Ich zachowanie było zachowaniem absolutnie nie do zaakceptowania. To była tzw. katastrofa posmoleńska,. Wiemy, co się działo z ciałami. Państwo polskie nie zdało egzaminu, bo ludzie, którzy stali na jego czele całkowicie zawiedli

– powiedział wiceprzewodniczący PE.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ