Jaśkowiak w oparach absurdu! : Najpierw Kaczyński powinien zrezygnować ze swojego bizancjum. Nic w życiu nie robił


Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak nigdy nie wypowiadał się ciepło o rządzie i politykach Prawa i Sprawiedliwości. Teraz jego niechęć została spotęgowana zapowiedzą Jarosława Kaczyńskiego dotyczącą zmniejszenia uposażenia dla m.in. prezydentów miast. Dlatego też zapewniał na antenie Radia Zet, że on do polityki nie poszedł dla pieniędzy i jest to dla niego wyzwanie.

Nie zgadzam się z tym, żeby w ten sposób pierwszy pierwszy sekretarz partii rządzącej decydował o działaniu państwa. Ja bym wolał, żeby ministrami były osoby o odpowiednich kwalifikacjach, kompetencjach, a nie te, które sobie nigdzie nie potrafią poradzić, w związku z tym tkwią w polityce tak jak Kaczyński od tych 30 lat bodajże, niczego w życiu innego nie zrobił

— dramatyzował Jaśkowiak.

Co więcej stwierdził, że mówienie o zarobkach polityków jest bardzo niepolityczne, ponieważ w Polsce są osoby, które słabo zarabiają. Dodał, że to prezes Kaczyński powinien jako pierwszy zrezygnować ze swojego „bizancjum” – „z ochroniarzy, co wożą go na zakupy”. Dodał, że większość polityków PiS nigdy nie zajmowała się normalną pracą.

Oni byli zawsze politykami. Kiedy widzę nawet tych parlamentarzystów z Poznania, posła Szymkowskiego vel Sęka, to on zawsze był jakimś asystentem posła, zawsze był w polityce od takiego przedszkola politycznego, nic w życiu nie robił

— nabijał się Jaśkowiak.

Rozmowa dotyczyła również Grzegorza Schetyny i jego nowego nabytku – Kazimierza Ujazdowskiego. Prezydent Poznania stwierdził, że nie był zaskoczony tym ruchem, bo w PO – w jego ocenie – powinny być osoby, które są centrolewicowe.

Żeby było ciekawiej, Jaśkowiak stwierdził, że PiS niedługo się rozpadnie i dobrze byłoby, żeby politycy – ci porządni i prawi – tej formacji mogli znaleźć gdzieś miejsce dla siebie.

Odniósł się również do lokalnego podwórka. Zapewniał, że Poznań jest miastem równości i nie pozwoli na nacjonalizm i lżenie obcokrajowców.

Jestem za tym również, żeby wszyscy byli traktowani równo. Jeżeli są osoby ze środowiska LGBT, to one też nie mogą być poniżane— mówił Jacek Jaśkowiak.

wpolityce.pl/Radio ZET

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ