Od 1 maja funkcjonariusze służb mundurowych otrzymają podwyżki

fot. pexels.com / zdjęcie ilustracyjne

Pieniądze trafią do nowo zatrudnionych funkcjonariuszy i tych, którzy zarabiają najmniej. W przyszłym roku planowane są kolejne podwyżki.

Podwyżki wynagrodzeń dla funkcjonariuszy służb mundurowych wynikają z przyjętej w połowie 2016 roku ustawy modernizacyjnej. W zeszłym roku policjanci, strażacy, funkcjonariusze BOR oraz strażnicy graniczni otrzymali pierwszą podwyżkę. Średnio było to 253 złotych na jeden etat. Druga podwyżka przewidziana jest na 1 stycznia 2019 roku. Łącznie z pierwszą podwyżką z 2017 roku wyniesie ona średnio 609 złotych na etat.

– 200 milionów złotych, które przeznaczamy na modernizację czterech służb na cztery lata przyniesie na pewno efekty w postaci unowocześnienia, większej sprawności wszystkich służb podległych i nadzorowanych przez ministra spraw wewnętrznych i administracji. Na pewno to będą, po tych czterech latach realizacji programu, zupełnie inne, nowocześniejsze i sprawniejsze służby niż przedtem – podkreśla Jarosław Zieliński, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji.

Ale na tym nie koniec. Dodatkowo w maju na podwyżkę mogą liczyć najmniej uposażeni funkcjonariusze.

– Dzięki dobrej kondycji budżetu udało się wygospodarować 150 milionów złotych na podwyżki dla najniższych grup policjantów, strażaków i innych służb MSWiA. To są dobre wiadomości – akcentuje wiceszef MSWiA.

Wyższe pensje – jak wskazuje resort – mają zachęcić młodych ludzi do podjęcia służby.

Kwota podwyżek nie wszystkich jednak satysfakcjonuje. Do protestu przygotowuje się NSZZ Policjantów. Związkowcy domagają się podwyżek o 650 złotych, powrotu do poprzedniego systemu emerytalnego i odmrożenia waloryzacji pensji.

– Przesłanki do zapowiedzi tegoż protestu są pozamerytoryczne, są bardziej polityczne niż merytoryczne. Podwyżki są, wzrost wynagrodzeń jest, warunki służby są poprawiane. Teraz pojawia się jakiś głos protestu. Kiedy nie było tego wszystkiego, wtedy tego głosu protestu nie słyszeliśmy – wskazuje Jarosław Zieliński.

 – To, że są to względy polityczne, mogliśmy stwierdzić przy dyskusji o ustawie dezubekizacyjnej. Kierownictwo tego związku nie było za wprowadzeniem ustawy obniżającej przywileje emerytalne byłym funkcjonariuszom SB – dodaje wiceminister.

źródło: radiomaryja.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ