3.9 C
Wrocław
Prof. Binienda tłumaczy, co stało się 10 IV 2010 r. w Smoleńsku

Prof. Binienda tłumaczy, co stało się 10 IV 2010 r. w Smoleńsku

smolensk.jpg

 Te dwa lata pracy potwierdziły wnioski, do jakich dochodziliśmy w ramach zespołu parlamentarnego i których wiele przedstawiliśmy w konferencjach smoleńskich – mówił w rozmowie z Tomaszem Sakiewiczem wiceszef podkomisji smoleńskiej, prof. Wiesław Binienda, który przedstawiał dotychczasową wiedzę ekspertów na tego, co stało się 8 lat temu pod Smoleńskiem. Uczeni nie mają wątpliwości, że tupolewem wstrząsnęła seria eksplozji. Nagranie całości rozmowy Tomasza Sakiewicza z prof. Biniendą opublikujemy wkrótce.

Dziś gościem “Politycznej Kawy” Tomasza Sakiewicza był wiceprzewodniczący podkomisji ds. ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej, prof. Wiesław Binienda. Ekspert opowiadał o pracach komisji i tłumaczył, w świetle prowadzonych badań, co wydarzyło się 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku.

– Te dwa lata pracy potwierdziły wnioski, do jakich dochodziliśmy w ramach zespołu parlamentarnego i których wiele przedstawiliśmy w konferencjach smoleńskich. Można mówić o wielu szczegółach, ale najbardziej szeroki obraz tego, co stało się w Smoleńsku podsumował Frank Taylor, który powiedział, że “bez wątpienia lewe skrzydło uległo eksplozji wewnętrznej, która urwała końcówkę skrzydła na długości 6,5 m. Sloty z lewego skrzydła zostały odstrzelone, krawędź przednia skrzydła została odstrzelona, a tzw. klapa skrzydła została uszkodzona i następnie urwała się”

– mówił wiceszef podkomisji.

– W kolejnym etapie zniszczenia, samolot, jeszcze w powietrzu, doświadczył eksplozji w kadłubie. Dowodem na to, jak powiedział Taylor, są drzwi wbite w ziemię na metr głęboko

– dodał prof. Binienda.

Ekspert tłumaczył, że z wybuchem w kadłubie można połączyć także inne elementy – m.in. drugie drzwi, które również wyleciały w powietrze oraz oderwany ogon samolotu, który w miejscu katastrofy znajdował się w specyficznym położeniu.

Prof. Wiesław Binienda potwierdził, że tupolewem wstrząsnęła seria odrębnych eksplozji.

– Nie ma takiego precedensu w historii, żeby eksplozja w skrzydle jakimś cudem spowodowała eksplozję w kadłubie. (…) Takie rzeczy się nie dzieją.

Ekspert dodał, że ewentualna eksplozja paliwa jest eksplozją o małej – jak nazwał to profesor – intensywności. W przypadku tupolewa, koncentracja energii była duża, czego dowodem mają być tzw. loki, czyli odkształcone kawałki blachy.

Prof. Binienda zaznaczył również, że podczas badania w USA próbek z ubrań ofiar stwierdzono ślady chemiczne mogące pochodzić z ładunków wybuchowych, jednak tłumaczono to m.in. tym, że ciała upadły w “teren nasączony takimi chemikaliami”.

– Na ubraniach są ślady ładunków, pozostaje pytanie skąd się wzięły

– podkreślił ekspert.

Powtórka programu “Polityczna Kawa” z udziałem wiceszefa podkomisji smoleńskiej dziś o godz. 20:30 na antenie Telewizji Republika.

Nagranie całości rozmowy Tomasza Sakiewicza z prof. Biniendą opublikujemy wkrótce.

Źródło: Telewizja Republika, niezalezna.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ