Dziwne tezy Millera ws. 10/04: “Gdyby pani chciała zorganizować zamach na kogoś, to chciałaby pani robić to w swoim domu czy jak najdalej od niego?”

Miler Jerzy.jpeg

Oskarżanie Tuska działa przeciwko naszemu krajowi

— wypalił Jerzy Miller, były minister spraw wewnętrznych w rozmowie z wyborcza.pl.

Polityk Platformy Obywatelskiej, który stał na czele komisji mającej wyjaśnić przyczyny katastrofy smoleńskiej, przekonywał, że jakiekolwiek zarzuty wobec Donalda Tuska są w kontekście 10/04 niedopuszczalne.

Wydaje mi się, że oskarżanie Donalda Tuska jest nie tylko bezpodstawne, ale znowu działa przeciwko naszemu krajowi. Donald Tusk był premierem. Premierem, który walczy z silnym partnerem. Proszę sprawdzić, czy kiedykolwiek Armia Czerwona przyznała się do jakiegokolwiek błędu w działaniach swoich żołnierzy. A w Smoleńsku przyznali się do tego, że postępowanie służby obsługującej lotnisko przy lądowaniu nie było bezbłędne. Przyznali się, że część aparatury nie zarejestrowała wszystkiego, co powinno być zarejestrowane

— zaznaczył.

Jak podkreślił Miller, w jego ocenie „zamachu oczywiście nie było”.

Gdyby pani chciała zorganizować zamach na kogoś, to chciałaby pani robić to w swoim domu czy jak najdalej od niego? Całkowity brak logiki

— rzucił.

Miller mówił też, że „w Smoleńsku podejście Rosjan do polskich ekspertów było przychylne”. I że to pierwszy przypadek w historii, gdy obca niż rosyjska strona mogła współprowadzić badania przy wyjaśnianiu przyczyn.

Z czasem sytuacja się zmieniła. Z jakiego powodu? Historycy będą o tym pisać… Mam swoją teorię, ale nie chcę o niej mówić. (…) Gdyby nie stanowcza postawa Donalda Tuska w połowie maja, to zostalibyśmy z tym biernym udziałem patrzącego na ręce członków komisji rosyjskiej

— rzucił.

Na koniec były minister powiedział, że pewna część Polaków do końca będzie nieufna wobec przyczyn tragedii, jakie podała komisja Millera.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ