Jaroch: W KGHM “przećwiczą” wdrażanie nowej procedury zgodnie z nową ustawą

fot. MEN

Mija miesiąc od niespodziewanych odwołań w KGHM Polska Miedź S.A. w Lubinie. W  tej chwili, jeden z wiceprezesów spółki pełni obowiązki prezesa. I jeśli nie będzie zwołanej kolejnej Nadzwyczajnej Rady Nadzorczej, pełniący obowiązki wiceprezes, będzie zarządzał spółką do czerwca, do czasu, aż zostanie wszczęte ponowne postępowanie konkursowe. Wtedy też upłynie trzyletnia kadencja zarządu KGHM.

Przypominamy, że zaraz po odwołaniu prezesa Radosława Domagalskiego-Łabędzkiego i wiceprezesa  Michała Jezioro, rezygnację z członkostwa w radzie nadzorczej złożył Wojciech Myślecki, uznał bowiem odwołanie Łabędzkiego, za wyjątkowo szkodliwą decyzję dla interesu spółki. W międzyczasie – 5 kwietnia – Rada Nadzorcza KGHM po trzydniowych obradach, unieważniła postępowanie kwalifikacyjne na stanowisko prezesa i wiceprezesa zarządu.

Zapytaliśmy Andrzeja Jarocha Radnego Sejmiku Województwa, dlaczego tak trudno było wybrać dwie osoby, spośród 70 kandydatów? 50-ciu złożyło oferty na stanowisko prezesa, 20-stu na wiceprezesa.

Mieliśmy do czynienia z otwartym konkursem według nowej ustawy. Procedura wyłaniania odpowiedniego kandydata jest skomplikowana, w Polsce jeszcze nikt jej nie wdrażał.

W KGHM, będzie to pierwszy raz w historii sektora przedsiębiorstw i spółek skarbu państwa. I to w tej spółce “przećwiczą” wdrażanie nowej procedury, która jak widać sprawia jeszcze trochę technicznych kłopotów ale jest dobra.

Nowa ustawa całkowicie zmienia sposób funkcjonowania spółek skarbu państwa. Zatem, to nie polityczne swary, jak niektórzy sugerują, tylko polityczne procedury, wymagają odpowiednich uzgodnień. Chodzi m.in. o certyfikaty dostępu do tajnych i poufnych informacji dotyczących tzw. infrastruktury krytycznej.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ