To tylko 6 kilometrowy odcinek WOW

Foto udostępnione przez Patryk Hałaczkiewicz

Mieszkańcy Ołtaszyna, Stowarzyszenie Bezpartyjny Wrocław, radni osiedla Ołtaszyn i radna miejska, apelują do władz miejskich i wojewódzkich o dokończenie inwestycji w południowej części Wrocławia.

Chodzi o 6 km odcinek Wschodniej Obwodnicy Wrocławia, na który czekają przede wszystkim kierowcy Wysokiej i Ołtaszyna. Wrocław i podwrocławskie miejscowości ciągle się rozbudowuje ale magistrat wydając zgody na nowe, mieszkaniowe inwestycje nie planuje dróg dojazdowych. W efekcie, już wiele lat temu, doprowadzono do permanentnego zakorkowania ul. Zwycięskiej.

Zdaniem Sebastiana Wilka, przewodniczącego Zarządu Osiedla Ołtaszyn, odkąd wybudowano kawałek obwodnicy, cały ruch z tej drogi przeniósł się na ulicę Zwycięską, która już któryś raz z rzędu ma niechlubne miano najwolniejszej ulicy w kraju.

Teraz, aby dojechać do centrum Wrocławia, w godzinach szczytu spędzamy w korkach średnio 1,5 godziny. Nasz problemem, to brak woli politycznej do dokończenia Wschodniej Obwodnicy Wrocławia. Wrocław ogólnie ma problem z komunikacją: drogową, miejską, ale też komunikacją społeczną,  rozumianą jako rozmowy z mieszkańcami. Cały czas pracując w radzie osiedla słyszymy, że Wrocław chce rozmawiać, komunikować się z mieszkańcami. Rada Miejska i prezydent też chcą rozmawiać, ale nie słuchają tego co mówimy.

Ci, co protestują w Wysokiej – raptem kilka osób – nie mogą blokować woli całej aglomeracji. Tutaj czas działa na niekorzyść inwestycji, bo jeśli budowa nie rozpocznie się do końca roku, miasto straci okazję na pozyskanie finansowania z Unii Europejskiej.

Mało kto pamięta, ale 30 km obwodnica, kąśliwie nazywana również Via Romana (od nazwiska pomysłodawcy i planisty Grzegorza Romana) powstaje ponad 11 lat. W Wysokiej znaleziono jeden z 3156 gatunków motyli, które być może znajdują się pod ochroną. Mieszkańcy boją się opinii specjalistów, boją się czy nie będzie już za późno dla WOW.

Termin zakończenia inwestycji i rozliczenia, w ramach dotacji unijnych jest nienaruszalny i najtrudniejszy do zmiany. Trzeba pamiętać, że inwestycja musi być zrealizowana do 2020 roku, a przetarg jeszcze nie jest ogłoszony. Do tego ciągle nie ma decyzji środowiskowej.

O tym mało kto wie, ale w połowie następnego roku, czeka nas weryfikacja. Jeżeli nie osiągnie się “wskaźników ram zaawansowania projektu”, to będziemy musieli oddać pieniądze. W pierwszym roku 6%, i w kolejnym, itd, a wtedy w budżecie trzeba zaplanować kwoty na zwrot dotacji.

Katarzyna Obara-Kowalska radna miejska uważa, że Ołtaszyn to miejsce, które jest najgorszą z możliwych wizytówek osiedla willowego.

Magistrat sprzedając grunty deweloperom nie zadbał o dostosowanie infrastruktury do nowego charakteru osiedla. We Wrocławiu nie ma gospodarza, który myślałby o mieście globalnie.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ