Pola płoną a w nich ptaki i zwierzęta

Autor: Georg Pik [Public domain], źródło: Wikimedia Commons

Wiosenne przygotowywania pół uprawnych zaczyna się od wypalania traw. Robił tak dziad, ojciec, to dlaczego ja mam robić inaczej – odpowiadają rolnicy. Wiedzą, że nie mogą wypalać pod groźbą kary, toteż robią wszystko aby nie zostać złapanym.

Rolnicy, dopóki nie znajdą się w stanie bezpośredniego zagrożenia życia, rokrocznie na wiosnę będą podpalać swoje pola. To nic, że czasem giną, bo wiatr odetnie im drogę ucieczki. To nic, że doprowadzają do śmierci ptaki i zwierzęta. Wyjaławiają ziemię, zamiast ją użyźniać a do atmosfery trafiają toksyny.

W województwie jeleniogórskim Straż Pożarna co roku wyjeżdża około 800 razy na różne interwencje, część z nich to właśnie wiosenne podpalenia traw i nieużytków. Nasiliły się mniej więcej trzy tygodnie temu.

Wiosną, wypalanie traw to jest prawdziwa plaga, mówi Komendant Miejski Państwowej Straży Pożarnej w Jeleniej Górze – bryg. mgr inż. Radosław Fijołek

Apelujemy wszelkimi możliwymi sposobami ale na niewiele to się zda. Teraz tego typu interwencji mamy dużo, i dopóki trawy i nieużytki się nie zazielenią, to będziemy problem.

To skutek wieloletnich przyzwyczajeń i świadomość społeczeństwa. Kiedyś mówiło się, że wypalanie jest dobre dla plonów. Myśmy przekonywali, że jest inaczej. Jak weszliśmy do UE, rolnicy zaczęli dostawać dotację, mimo to, pola dalej płoną.

Straż Pożarna przypomina, że palenie traw i nieużytków zagraża bezpośrednio przyrodzie a w Polsce jest absolutnie zakazane, stanowi o tym ustawa z dnia 16.IV.2004 r. o ochronie przyrody:

Art. 124. Zabrania się wypalania łąk, pastwisk, nieużytków, rowów, pasów przydrożnych, szlaków kolejowych oraz trzcinowisk i szuwarów.

Art. 131. Kto: (…) wypala łąki, pastwiska, nieużytki, rowy, pasy przydrożne, szlaki kolejowe, trzcinowiska lub szuwary – podlega karze aresztu albo grzywny.

Autor: Georg Pik [Public domain], źródło: Wikimedia Commons

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ