Neumann robi z siebie męczennika! „Sprawa jest polityczna, a zarzuty pisowskiej prokuratury wyssane z palca. Zrzeknę się immunitetu”


Szef klubu Platformy Obywatelskiej ma problem z wytłumaczeniem szczegółów swojej sprawy w prokuraturze! Twierdzi jednak, że wniosek o uchylenie mu immunitetu to polityczna ustawka „pisowskiej prokuratury”. Sławomir Neumann przyznał jednak, że jeśli wniosek wpłynie formalnie do Sejmu i on się z nim zapozna, to sam zrzeknie się immunitety i nie będzie czekał na decyzję parlamentu.

To wszystko jest dente i polityczne, za zarzuty wyssane z palca. To absurdalne bzdury, które już kiedyś badała niezależna prokuratura, a teraz sprawę rozdrapuje pisowska prokuratura. To prokuratura podpięta pod Ziobro! Zrzeknę się immunitetu.

– tak w rozmowie z TVP INFO Sławomir Neumann skomentował sprawę wniosku, który Prokurator Generalny skierował do Sejmu i w którym chce, by uchylono Neumannowi immunitet.

Wszystko było czytelne, jasne i zgodne z procedurami. Nie mam sobie nic do zarzucenia. Osoba, która mnie pomawia o przyjęcie łapówki sama została zatrzymana za przyjęcie korzyści majątkowej, a wychodząc z aresztu napisała na mnie donos.

– stwierdził Neumann.

Śledczy chcą postawić zarzuty Sławomirowi Neumannowi za przekroczenie uprawnień w związku z przyjęciem korzyści majątkowej. Chodzi o fakt nacisków ówczesnego sekretarza stanu w ministerstwie zdrowia, którym był Sławomir Neumann w 2013 roku, na NFZ. Ich celem miał być fakt, by prywatna klinika okulistyczna z Warszawy podpisała z funduszem korzystny kontrakt. Zdaniem informatora prokuratury Neumann miał przyjąć 50 tys. złotych. W mediach pojawiły się informacje, że klinika zarobiła na układzie z Neumannem nawet kilkanaście milionów złotych. W związku z tą sprawą, do dymisji, podała się ówczesna szefowa NFZ.

Ja na nikogo nie naciskałem. Nie zależało mi na tej umowie. Nie ja zdymisjonowałem szefową NFZ. Pytajcie o powody tego kto to zrobił! Świadek, który mówi o naciskach wycofał się z tego, gdy wytoczyłem sprawę cywilną.

– stwierdził Neumann.

Źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ