Będzie skarga do KRRiT za mówienie o transseksualiście “Rafalali”… w rodzaju męskim. “To dehumanizacja transpłciowej kobiety i rynsztok”


Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych poinformował, że zamierza złożyć do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji skargę na to, w jaki sposób media relacjonowały atak na nastolatkę i zatrzymanie przez policję agresywnego transseksualisty posługującego się pseudonimem „Rafalala”.

Co ciekawe, również część lewicowych mediów krytykuje sposób relacjonowania, niż samo zachowanie Rafalali.

W recenzji Ośrodka przewijają się takie zwroty, jak „rynsztok”, „dehumanizacja transpłciowej kobiety”, „powielanie prymitywnych stereotypów”, „rozdmuchiwanie zdarzenia tak, jak nie zrobiłby tego najgorszy brukowiec”.

Przypomnijmy, że Rafał B. ps. „Rafalala” usłyszał trzy zarzuty w związku z napaścią na nastolatkę: wypowiadania gróźb wobec pokrzywdzonej, naruszenia jej nietykalności cielesnej poprzez oblanie jej kawą i znieważenia pokrzywdzonej poprzez wypowiadanie wobec niej słów powszechnie uznawanych za obelżywe.

 

„Ośrodek” nie tylko informuje, że „składa skargę do KRRiT na skandaliczny materiał TVP”, ale także zapowiada podobne kroki wobec innych:

Będziemy także pozywać wszystkich innych prymitywów, którzy starają się atakować osoby LGBTQ, ponieważ nie ma naszej zgody na to, by zmieniać oficjalny dyskurs na rynsztok.

Warszawska prokuratura w swoim komunikacie jednoznacznie – poprzez męskie imię „Rafał” – określa płeć podejrzanego. Po upływie blisko doby od wydania tego komunikatu nie ma żadnych informacji o podjęciu przez „Ośrodek” zapowiadanych kroków.

Przypomnijmy, że Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych to organizacja założona i prowadzona przez wiele lat przez Rafała Gawła. W ubiegłym roku został on skazany na cztery lata za przestępstwa finansowe, jednak wyrok ten nigdy się nie uprawomocnił. Proces dalej się toczy, a Gaweł, według doniesień niektórych mediów, ma powoływać się na chorobę psychiczną, na którą zaczął się leczyć, gdy wszczęto przeciw niemu postępowanie. Wcześniej jednak był uznawany za autorytet i eksperta w sprawach rasizmu i ksenofobii.

W ubiegłym roku ośrodek pod hasłem walki z ksenofobią przeprowadził akcję usuwania z Facebooka patriotycznych fanpage’ów. Poszkodowani i niektóre portale twierdzili, że „antyrasiści” posłużyli się wówczas metodami typowymi dla cyberprzestępczości.

W sprawie rzekomej skargi do KRRiT wypowiedzieli się również internauci.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

2 KOMENTARZE

  1. Przede wszystkim, to powinno sie zdelegalizować ten “ośrodek”.
    Status i metody działania to chyba przejęli po bojówkach faszystowskich z lat ’30-tych … kto nie z nami, tego zniszczyć…
    Ps.Dobrze ze nie ma obozów koncentracyjnych, bo pewnie tam wszystkich wysyłaliby. A czy to nie szef tego “ośrodka” ma wyrok sądowy?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ