Minister Wąsik o zatrzymaniach członków gangu przebierańców: “Ta sprawa pączkuje, jest w niej wiele wątków”

abw2.jpg

CBA w sposób zdeterminowany realizuje program zwalczania korupcji w wielu sferach życia publicznego, społecznego i gospodarczego. Tutaj mieliśmy do czynienia z grupą osób, które powołując się na wpływy udawały funkcjonariuszy różnych służb specjalnych i uzyskiwały w ten sposób określone korzyści, wpływając na pewne rozwiązania gospodarcze i kontrakty

—mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl Maciej Wąsik, zastępca koordynatora ds. służb specjalnych, sekretarz stanu w KPRM.

 

wPolityce.pl: CBA zatrzymało Andrzeja K. byłego ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego w drugim rządzie Marka Belki. Z racji pełnionych przez siebie funkcji nie powinien być na bakier z prawem, tymczasem dziś może mieć postawione poważne zarzuty. Jak patrzy Pan na tę sprawę?

Maciej Wąsik: CBA w sposób zdeterminowany realizuje program zwalczania korupcji w wielu sferach życia publicznego, społecznego i gospodarczego. Tutaj mieliśmy do czynienia z grupą osób, które powołując się na wpływy udawały funkcjonariuszy różnych służb specjalnych i uzyskiwały w ten sposób określone korzyści, wpływając na pewne rozwiązania gospodarcze i kontrakty.

Pierwsze zatrzymania miały już miejsce kilka miesięcy temu?

Tak, CBA rozbiło tę grupę i faktycznie zatrzymania miały już miejsce parę miesięcy temu. Natomiast ta sprawa pączkuje, jest w niej wiele wątków. Teraz prokuratura uznała, że należy postawić zarzuty m.in. Andrzejowi K., byłemu ministrowi sprawiedliwości w rządzie Marka Belki. To świadczy też o pewnej jakości kadr III RP, że minister, który odchodzi z polityki zajmuje się prowadzeniem działalności prawniczej, gospodarczej i wchodzi w tego typu układy. W ten sposób sam naraża się na odpowiedzialność, a państwo na straty.

To chyba nie jedyny przypadek polityka, który poszedł nie tą drogą, którą oczekiwałoby społeczeństwo?

To prawda, to nie jedyny przykład sprzeniewierzenia się pewnym zasadom. Prawo i Sprawiedliwość ma zasadę, że nie idziemy do polityki dla pieniędzy. Musimy jednak zdawać sobie z tego sprawę, że mnóstwo ludzi przychodziło do polityki właśnie dla pieniędzy. I to nie po to, żeby żyć z pensji, tylko realizować jakieś różne inne lewe interesy. Taki jest tego skutek, jaki mamy teraz.

Sprawa ta w złym świetle stawia SLD. Może to obniżyć poparcie dla tej partii, która ostatnio zyskuje w sondażach?

Wszyscy pamiętamy, że Polacy podziękowali SLD, w zasadzie zdejmując po ostatnich wyborach tę partię ze sceny politycznej. Myślę, że nie należy tej sprawy upolityczniać, niemniej jednak każdy widzi kto jakie ma kadry.

Powiedział Pan, że sprawa tzw. gangu przebierańców jest wielowątkowa. Spodziewa się Pan kolejnych zatrzymań?

Sprawa jest niezwykle rozwojowa. Dzisiaj realizowany był pewien wątek. Jestem przekonany, że opinia publiczna usłyszy jeszcze o następnych realizacjach prokuratury i CBA.

Czym de facto był gang przebierańców?

Byli to ludzie, którzy mieli jakikolwiek związek, bądź pojęcie o funkcjonowaniu służb. Często byli to funkcjonariusze WSI, ale nie tylko, którzy udając aktualnych funkcjonariuszy i powołując się na działania służb logowali się w różnych miejscach, wprowadzając innych w błąd. Bądź też współpracowali z szefami różnych podmiotów, uzyskując w ten sposób poważne korzyści majątkowe.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ