Rocznica Powstania w Getcie wg “GW”. Wroński jątrzy: Antysemityzm aż kipi. Czyje kompleksy leczył prezydent Duda? Do kogo mówił?


Gazeta Wyborcza” zawsze znajdzie powód do tego, żeby uderzyć w ekipę rządzącą – jak nie w rząd PiS, to w prezydenta Dudę. Nie inaczej było i tym razem. A powodem było wystąpienie prezydenta Andrzeja Dudy podczas wczorajszych uroczystości upamiętniających kolejną rocznicę wybuchu Powstania w Getcie warszawskim.

Paweł Wroński – bo to on jest autorem tekstu w „Gazecie Wyborczej” – nie krył zachwytów nad przemówieniem wygłoszonym Ronalda Laudera, który mówił o poświęceniu zarówno Żydów, jak i katolików. Nie spodobało mu się – co nie powinno dziwić – przemówienie prezydenta Dudy. Uznał, że nie powinno być tak, że prezydent więcej mówił o tym, jak Polacy pomagali w getcie, niż o samym powstaniu, oraz o tym, że Polska nie jest współwinna Holokaustowi.

Nie wiadomo więc, do kogo prezydent Duda to mówił. Czyje kompleksy leczył? W ogóle oskarżenia polskiego państwa o „udział w Holokauście” zdarzają się akurat w Izraelu niezwykle rzadko. Jeśli gdziekolwiek na świecie padają, to świadczą raczej o głupocie i niewiedzy

— stwierdził Wroński.

To ciekawe, bowiem gdyby było tak, jak twierdzi pan z „Gazety Wyborczej”, na świecie nie mówiłoby się o „polskich obozach śmierci” i – być może – cały spór z Izraelem o ustawę o IPN nie miałby miejsca.

Wroński stwierdził, że prezydent Duda jak uczeń próbował usprawiedliwić właśnie ustawę o IPN, pisząc, że to na nic, bo naraziło nas to na „konflikt z Izraelem i ze Stanami Zjednoczonymi, okryła wstydem i stała się powodem erupcji antysemityzmu”.

Co więcej, dla Wrońskiego przemówienie prezydenta Dudy idealnie łączy się z hasłami ONR i ich marszami „przez ulice polskich miast”.

Dlaczego w polskich mediach publicznych tolerowane są wypowiedzi jawnie antysemickie?

— dopytywał dziennikarz „GW”.

Z drugiej strony można zapytać, dlaczego media takiej jak „Wyborcza” czy „Newsweek” promują takich ludzi jak Gross czy Grabowski, który jawnie oskarżają Polskę o współudział w Holokauście? To im już nie przeszkadza, tak jak słowa prezydenta Dudy?

Na koniec Wroński posłużył się właśnie słowami prezydenta, oczywiście zmieniając je pod siebie. Napisał, że „obecny stan rzeczy nie tylko rani uczucia, ale jest wręcz obrazą dla bohaterów getta”.

Czyżby pan Wroński też miał problemy z pamięcią, co jest ostatnio bardzo modne wśród szeroko pojętej opozycji? Jeszcze nie tak dawno sam napisał, że „Polacy byli elementem i współuczestnikami Holokaustu, czego premier nie rozumie”.

Nie powinno więc dziwić jego zaangażowanie w negację tego, że Polacy również byli ofiarami Holokaustu.

wpolityce.pl/”Gazeta Wyborcza”

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ