Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie przebudowy ul. Parkowej w Karpaczu. W tle 3 mln zł dofinansowania z „Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych”

Paweł Kuźniar, CC BY-SA 3.0, Wikimedia Commons


Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze prowadzi śledztwo w sprawie przebudowy ul. Parkowej w Karpaczu. Przypomnijmy, że postępowanie było zawieszone, ale po zmianach w prokuraturze trafiło do innego śledczego, który postanowił przyjrzeć się sprawie na poważnie.

Za rządów byłego burmistrza Bogdana Malinowskiego Karpacz otrzymał 3 mln zł dofinansowania z „Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych” na budowę ul. Parkowej – jednej z głównych ulic w centrum kurortu. Jak się okazało – choć drogę przebudowano i oddano do użytku jeszcze w 2012 r., to miasto zostało zobowiązane do zwrotu dotacji. Jedna z mieszkanek Karpacza zawiadomiła bowiem wojewodę o nieprawidłowościach przy realizacji inwestycji. Urzędnicy rozpoczęli kontrolę, która wykazała m.in., że nie wykonano indywidualnego zjazdu do jednej z działek, nie było tam nawierzchni ani nie zbudowano fragmentu chodnika przy nieruchomości. A co najważniejsze brakowało elementów bezpieczeństwa ruchu i ekranów akustycznych, choć były w projekcie. Kontrolerzy stwierdzili także brak ostatniej, ścieralnej warstwy asfaltu na całej długości ulicy i nieterminową realizację przedsięwzięcia.

W 2013 r. Prokuratura Rejonowa w Jeleniej Górze postanowiła wszcząć w tej sprawie śledztwo. Zawiadomienie złożył ówczesny wojewoda dolnośląski. Jak nas informowała prokuratura, pierwsza część zawiadomienia dotyczyła wyrządzenia gminie Karpacz znacznej szkody w związku z niedopełnieniem obowiązków przez burmistrza miasta – czyn ten zagrożony jest karą do 5 lat pozbawienia wolności. A druga wiązała się z poświadczenia nieprawdy przez urzędnika z Urzędu Miasta w Karpaczu w celu wprowadzenia w błąd wojewody. W tym wypadku śledztwo toczyło się oprócz niedopełnienia obowiązków jeszcze w sprawie jednego ważnego artykułu z kodeksu karnego – doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzania mieniem w celu osiągnięcia  korzyści majątkowej. Za rządów PO-PSL prokuratorzy nie mogli uporać się z tym postępowaniem. Śledztwo zostało zawieszone, rzekomo z powodu konieczności uzyskania prawomocnej decyzji określającej wysokość kwoty podlegającej zwrotowi do budżetu państwa przez gminę Karpacz. Ostatecznie miasto musi oddać prawie dwa miliony zł. Wojewoda dolnośląski Paweł Hreniak zdecydował w 2016 r., że Karpacz może zwracać pieniądze na raty – ma na to jednak nie więcej niż trzy lata.

Ostatecznie po zmianach w prokuraturze śledztwo ruszyło niemal od nowa i dostał je do prowadzenia inny prokurator. Śledczy zażądali już brakujących dokumentów i wzywają kolejnych świadków do Jeleniej Góry. Czy wkrótce możemy liczyć na finał tej historii?

GPC “Dodatek Dolnośląski”
PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ