Nowa Ruda: Czarne chmury na kopalnią. Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie koncesji udzielonej za rządów PO-PSL australijskiej spółce

Przemasban, CC BY-SA 3.0, Wikimedia Commons

Za rządów Donalda Tuska, spółce Coal Holding należącej do australijskiego koncernu Balamara udzielono koncesji na rozpoznawanie złóż węgla koksującego w okolicach Nowej Rudy. Teraz Australijczycy chcą wydobywać polski węgiel. Co dalej?

Jak czytamy na stronie internetowej australijskiej firmy – w lipcu 2013 r. Balamara uzyskała wyłączne prawa do projektu węgla koksującego w południowo-zachodniej Polsce, realizowanego przez Coal Holding Sp. z o.o. Projekt dotyczy wybudowania od podstaw nowego zakładu górniczego w obszarze obejmującym niewyeksploatowane pokłady dawnej podziemnej kopalni Nowa Ruda, która w ciągu kilku dekad produkowała rocznie około 1 mln ton wysokiej klasy węgla koksującego. Prezesem Coal jest Andrzej Zibrow.

Niedawno odbyło się posiedzenie Komisji Ochrony Środowiska i Rolnictwa Rady powiatu kłodzkiego, w którym rządzi Platforma Obywatelska. Podczas spotkania omówiono stan realizacji i zaawansowania projektu „Nowa Ruda-węgiel koksujący”. Andrzej Zibrow, dyrektor generalny spółki Coal Holding podkreślił, że te tygodnie będą przełomowe, bo spółka jest na etapie procedowania wniosku o wydanie decyzji środowiskowej. Radni dopytywali m.in. o to, czy spółka faktycznie ma pieniądze na realizację projektu.

– Mam nadzieję, że uzyskując decyzję środowiskową pozytywną nastąpi zmiana punktu widzenia naszych inwestorów i będzie dalsze finansowanie tego projektu. Oczywiście na bieżącą działalność pieniądze spółka posiada, natomiast nie mamy środków na to, aby można było mówić o realizacji kopalni ponieważ pieniądze zostały zablokowane – powiedział i dodał, że inwestorzy chcą po prostu jasnej deklaracji, co do obecnej sytuacji. Bo chodzi o miliardy zł.

Przypomnijmy, że wkrótce ma powstać Polska Agencja Geologiczna, która będzie stała na straży polskich złóż. Jak sprawa potoczy się w Nowej Rudzie? Czy Australijczycy otrzymają koncesję na wydobywanie polskiego węgla? Jeżeli przy władzy byłaby dziś Platforma Obywatelska, z pewnością koncesje byłyby już w rękach zagranicznych inwestorów.

Przypomnijmy, że Prokuratura Okręgowa w Świdnicy prowadzi śledztwo w sprawie koncesji udzielonej za rządów PO-PSL na rozpoznawanie złóż innej australijskiej spółce – PD Co zależnej od koncernu Prairie Mining Limited. Australijczycy wygrali wyścig o koncesje z kopalnią „Bogdanka”. W tym wypadku chodzi o złoża węgla zlokalizowane na Lubelszczyźnie. W 2015 r. do rady nadzorczej spółki została powołana Patrycja Wolińska-Bartkiewicz – wiceminister infrastruktury w rządzie Donalda Tuska. Zasiadał w niej także dr Henryk Jezierski, który tuż po objęciu w listopadzie 2007 r. stanowiska premiera przez Donalda Tuska został powołany na głównego geologa kraju i wiceministra środowiska. Australijskiej firmie doradzał też Mirosław Taras, były prezes Bogdanki, obecnie członek kadry zarządzającej w Prairie Mining.

Kilka dni temu koncern wydał oświadczenie, w którym poinformował, że pozywa polski rząd za zwłokę w podpisaniu umowy o użytkowanie górnicze obszaru, na którym ma powstać nowa kopalnia. Złożenie pozwu ma rzekomo zapobiec udzieleniu koncesji innym podmiotom. Zastrzeżono też możliwość skierowania sprawy do sądu arbitrażowego. Do sprawy odniosło się już Ministerstwo Środowiska. Jak podkreślił w komunikacie resort, zgodnie z prawem musi dojść do rozpoznania i udokumentowania złoża kopaliny w stopniu umożliwiającym sporządzenie projektu zagospodarowania złoża, a jeżeli chodzi o złoże “Lublin”, do którego prawo pierwszeństwa rości sobie spółka PD Co Sp. z. o. o. wskazać należy – zdaniem resortu środowiska – że zostało ono utworzone z już istniejących, rozpoznanych i udokumentowanych na koszt Skarbu Państwa złóż, a zatem spółka nie dokonała rozpoznania całego złoża w stopniu umożliwiającym sporządzenie projektu jego zagospodarowania.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ