Macierewicz: Kłamstwo smoleńskie polega na całej serii nieprawd, formułowanych zarówno przez Rosjan, jak i powtarzanych przez administrację Tuska

Macierewiczkula.jpg


Kluczowe znaczenie miał fakt, że pan minister Bogdan Klich, ówczesny szef MON, który konstytucyjnie i ustawowo był zobowiązany do powołania natychmiast Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, nie powołał jej

— powiedział na antenie Telewizji Trwam/Radia Maryja były szef MON Antoni Macierewicz.

Urzędnicy, którzy polecieli do Smoleńska pierwszego i drugiego dnia, nie mieli żadnych uprawnień ustawowych do stworzenia wspólnego organu badającego tę katastrofę, więc Rosjanie traktowali ich prawie jak osoby prywatne, nie dopuszczając do żadnych czynności

— zaznaczył poseł PiS.

To pan Donald Tusk mocą zarządzenia z 11 kwietnia podejmował wszystkie kluczowe decyzje dotyczące Smoleńska

— przypomniał Macierewicz.

Strona rosyjska upierała się, że jeśli to był samolot cywilny i jeżeli nie była to wizyta państwowa, to wtedy decyzję o lądowaniu podejmują piloci, a w żaden sposób nie obarcza ona kontrolerów lotu. Była to próba gry słów, zupełnie niezwiązana z prawdą

— zaznaczył.

Jak podkreślił przewodniczący podkomisji smoleńskiej:

Donald Tusk mówiąc, że bierze odpowiedzialność za decyzje podejmowane przez urzędników, chciał sprawić, by urzędnicy nie obawiali się podejmować decyzji, które w sposób oczywisty były na szkodę Polski bądź sprzeczne z prawem.

Antoni Macierewicz nie ma wątpliwości, że:

kłamstwo smoleńskie polega na całej serii nieprawd, formułowanych zarówno przez stronę rosyjską, jak i powtarzanych przez administrację pana Donalda Tuska po dzień dzisiejszy.

Były szef MON wskazał również na szokujące zmiany wprowadzone w raporcie Millera.

W raporcie komisji Millera wskazane zostały miejsca, które zostały tymi wybuchami dotknięte. Zostało to twórczo skorygowane na „pożary”. Były „wybuchy”, są „pożary”. Panowie po prostu sfałszowali ekspertyzę i materiał dowodowy

— powiedział przewodniczący podkomisji smoleńskiej.

Nawigatorzy przez cały czas podawali od początku fałszywe informacje, których skutek był taki, iż gdyby się ich słuchano, to samolot musiałby uderzyć o kilometr wcześniej

— zaznaczył Macierewicz.

W Polsce jedynym organem, który jest władny do oceny, jak zakwalifikować dany wypadek lotniczy, dane zdarzenie lotnicze, jest właśnie Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego. (….) W wymiarze międzynarodowym raport pana Jerzego Millera popierał raport pani Anodiny, że mieliśmy do czynienia z kontrolowanym lotem do ziemi, czyni z winą polskich pilotów

— przypomniał polityk PiS.

Utrzymywanie dłużej raportu Millera byłoby sprzeniewierzeniem się podstawowym obowiązkom polskiej instytucji państwowej

— dodał.

Jak zaznaczył:

Mamy jeszcze 150 świadków, których musimy wysłuchać. To jest związane przede wszystkim z procesem przygotowania lotu, z procesem badającym także kwestie remontu. To bardzo ważna część zagadnienia, ponieważ remont był wykonywany w Rosji

Jedną z istotniejszych czynności, o których wielokrotnie wspominano w ostatnich miesiącach, są badania realizowane w USA nad symulacjami, które zweryfikują wszystkie możliwe hipotezy co do kształtu rozbicia samolotu i skutków rozbicia samolotu

— podkreślił przewodniczący podkomisji smoleńskiej.

Były szef MON odniósł się również do kwestii remontu i przebudowy salonki Tu-154M, w której „zginęła cała elita, w której był zapewne materiał wybuchowy”.

Nie mamy ostatecznej diagnozy czy ten ładunek eksplozyjny był pod salonką czy w inny sposób dostał się w to miejsce – pozostawiamy tę kwestię otwartą

— podkreślił.

źródło:wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ