Jelenia Góra: Decyzja Starostwa Powiatowego ucieszyła mieszkańców Karpników ale jest też proces

CC0 1.0 Universal (CC0 1.0)

Spółka Pol – Skal, w 2008 roku musiała zamknąć Kopalnię Skalenia w Karpnikach, bo Starostwo Powiatowe ze względu na społeczne protesty oraz “troskę o stan dróg i mostów, które byłyby niszczone przez ciężkie pojazdy przejeżdżające z urobkiem” wydało decyzję o ograniczenia tonażu na drogach powiatowych i dwóch ulicach gminnych. W konsekwencji uniemożliwiły przejazd samochodom spółki do kopalni.

Faktycznie samochody ciężarowe mogły wyjechać z Karpnik inna drogą, przez Janowice Wielkie, Miedziankę oraz Marciszów. W sumie Jacek Włodyga  starosta jeleniogórski zaproponował trzy różne trasy. Dla Pol-Skalu żadna z tych dróg była nie do przyjęcia, bo “nie spełnia wymogów dla ciężkiego transportu”.

 Skan – Pol kopalnię zlikwidował i próbował w Sądzie Administracyjnym drogą polubowną dogadać się z jeleniogórskim Starostwem, ale urząd zupełnie inaczej widział problem. Zatem Pol-Skal wytoczył proces z powództwa cywilnego. Teraz ma duże szanse na ponad 100 mln odszkodowanie.

Pierwsza rozprawa Pol–Skal przeciwko Starostwu Powiatowemu odbyła się w grudniu 2016 roku w Jeleniej Górze. Pozew dotyczył 103 mln zł. odszkodowania za decyzję, które uniemożliwiły eksploatacje kopalni.

Tymczasem radca prawny Starostwa Powiatowego Dagmara Mazur, podczas pierwszej rozprawy  zauważyła, że zamknięcie kopalni nie miało związku z decyzją o ograniczeniu tonażu na drogach powiatowych w ciągu ulic Sportowej i Turystycznej w Karpnikach, tylko kondycja finansowa samej spółki, bowiem “kopalnia nie przynosiła zysku”.

Pol–Skal przeciwko Starostwu Powiatowemu, w pierwszej instancji uzyskał dla siebie korzystną ocenę sytuacji. Kolejna rozprawa odbyła się 16 marca 2018 a jej wynik jest taki sam.

Teraz Starostwo chce wynająć zewnętrzną kancelarię prawną. Wicestarosta Paweł Kwiatkowski na ostatniej sesji rady powiatu powiedział

(…) Takie sprawy ciągną się latami (…) a na pewno nie rozstrzygnie się ona w tej kadencji i być może, nie w tym pokoleniu”, (…) trzeba pamiętać, że znaczna część zdarzeń istotnych dla sprawy miała miejsce we wcześniejszych kadencjach.

Mieszkańcy Karpnik protestowali, kiedy dowiedzieli się o zamiarze eksploatacji kopalni, bowiem bali się o swoje zdrowie i życie. Zanim kopalnia na dobre ruszyła, na ich budynkach pojawiły się pęknięcia. Dzisiaj  zadają retoryczne pytanie Sądowi

A może by tak Sąd zapytał nas, jak się żyje pod presja ciężkiego sprzętu a między nimi dzieci idące do szkoły. Nie zawsze ekonomia i zysk, musi być ważniejszy, niż zwykłe życie ludzi z wioski.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ