W Belgii pęka reaktor jądrowy

https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Tihange-Neuville_02.JPG

Wczoraj Państwowa Agencja Atomistyki wydała komunikat, w którym zapewnia, że w Polsce nie występuje promieniowanie w związku z awarią w elektrowni jądrowej Doel w Belgii, w prowincji Flandrii Wschodnij, na zachodnim brzegu rzeki Scheldt. To już kolejna awaria w ciągu ostatnich sześciu lat. Władze Belgii zapewniają, że 23 kwietnia 2018 roku mieli tylko problem z uszkodzonym obiegiem chłodzenia.

Tymczasem awarie w jednej z dwóch wysłużonych elektrowni jądrowych stanowią poważne ryzyko nie tylko dla Belgów. Reaktor Doel zbudowano przy granicy z Luksemburgiem i Niemcami. Osiem miesięcy wcześniej Komisja Ochrony Radiologicznej zaleciła “w razie awarii elektrowni jądrowej” rozdać 11 milionom Belgów tabletki z wysoko stężonym jodem.

Poważne awarie bloków występują co najmniej od 2012 roku – w elektrowniach Tihange 2 i Doel 3, kilkakrotnie były już czasowo wyłączane po wykryciu rys w zbiornikach reaktora.

Po stwierdzeniu awarii elektrownia Doel wyłączyła ponad 40-letni jądrowy reaktor nr 1, który miał być remontowany 29 maja. Nie wiadomo dlaczego rząd Belgii nie powiadomił mieszkańców od razu o awarii. Tydzień później mówią o “niewielkim wycieku, który nie stanowi zagrożenia dla pracowników, środowiska czy ludności” podał Belgijski Urząd Nadzoru Elektrowni Jądrowych (FANC) za Federaal Agentschap voor Nucleaire Controle.

Wyciek sprzed tygodnia, zapewnia nasza PAA,

Nie miał skutków radiologicznych na terenie elektrowni, ani poza nią. Pomimo tego, zgodnie z procedurami, praca reaktora została zatrzymana. Reaktor zostanie ponownie uruchomiony po wykonaniu koniecznych napraw.

 

źródło: paa.gov.pl

PODZIEL SIĘ

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ