M. MAŁECKI: TAM, GDZIE W GRĘ WCHODZĄ NIEMIECKO-ROSYJSKIE INTERESY GAZOWE, NIE MA MIEJSCA NA SOLIDARNOŚĆ EUROPEJSKĄ I ENERGETYCZNĄ


Niemiecka polityka pokazuje, że tam, gdzie w grę wchodzą niemiecko-rosyjskie interesy gazowe, nie ma miejsca na solidarność europejską, nie ma miejsca na solidarność energetyczną. Solidarność europejska według naszych zachodnich sąsiadów ma polegać na tym, że kiedy oni zaprosili do Europy nieprzebrany tłum islamskich imigrantów, to Polska ma tych imigrantów przyjąć. (…) Natomiast kiedy Niemcy z Rosją mogą zbijać miliardy euro na zmonopolizowanie dostaw gazu do Europy środkowo-wschodniej, to wtedy solidarności nie ma – mówił we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja poseł Maciej Małecki, przewodniczący sejmowej Komisji Energii i Skarbu Państwa.

Polityk zwrócił uwagę, że trwają intensywne zabiegi, aby zablokować inwestycję Nord Stream II, która ma przede wszystkim utrzymać rosyjską dominację w regionie.

– Do grona państw, które sprzeciwiają się Nord Streamowi, dołączyły się Stany Zjednoczone, najsilniejszy, najpoważniejszy aliant w tym procesie. Przypomnę, że tu oczywiście jest Polska, kraje bałtyckie, Ukraina, Szwecja, Słowacja i Stany Zjednoczone – te kraje rozumieją doskonale, czym jest rosyjska dominacja w regionie. Energetyka, gaz jest tylko narzędziem tej dominacji, bo tak naprawdę Rosjanom nie chodzi o to, żeby w sposób rynkowy, bezpieczny sprzedawać gaz do krajów położonych w strefie wokół Rosji, tylko żeby utrzymać tę dominację, którą kiedyś miał Związek Sowiecki, utratę której wciąż opłakuje Władimir Putin i ludzie z nim związani – tłumaczył gość „Aktualności dnia”.

W ostatnich tygodniach zauważyć można dwa rodzaje działań, które podsumują kraje sprzeciwiające się budowie Nord Stream II – wskazał Maciej Małecki.

– Z jednej strony mamy takie symboliczne pomrukiwania krajów Unii Europejskiej, symboliczne wspominanie, wyrażenie niezadowolenia wobec postępów rosyjskich, a z drugiej strony mamy twarde działania w postaci sankcji, w postaci dopisywania kolejnych rosyjskich oligarchów na tzw. listę ludzi Putina, z którymi interesy są niemile widziane w Stanach Zjednoczonych i za które Stany Zjednoczone mogą uderzyć sankcjami w sposób najbardziej skuteczny, czyli „po kieszeni” – wyjaśnił poseł PiS.

W sankcjach ustanowionych przez USA będzie możliwość ukarania firm, które będą chciały robić biznes z osobami z tzw. listy Putina – zauważył przewodniczący sejmowej Komisji Energii i Skarbu Państwa.

– Tu podniósł się lament szczególnie w Niemczech i między innymi to był jeden z tematów spotkania Angeli Merkel z Donaldem Trumpem, natomiast wygląda na to, że pani Angela Merkel nic nie wskórała. Donald Trump podchodzi bardzo rzeczowo, w sposób bardzo świadomy do tego, jak dużym zagrożeniem dla Europy jest Nord Stream II i jednocześnie stoi w kolizji z amerykańskimi planami dostaw gazu do naszej części Europy – zaznaczył.

Działania Niemiec pokazują, iż nie ma miejsca na solidarność europejską w sytuacji, gdy Niemcy i Rosja prowadzą interesy gazowe – podkreślił polityk.

– Solidarność europejska według naszych zachodnich sąsiadów, zresztą również według innych krajów Europy Zachodniej, „starej” Unii, ma polegać na tym, że kiedy oni zaprosili do Europy nieprzebrany tłum islamskich imigrantów, to Polska ma tych imigrantów przyjąć. To jest solidarność europejska. Mimo, że Polska ich nie zapraszała, Polska ich do Europy nie wołała i polski rząd na pierwszym miejscu stawia bezpieczeństwo Polaków. Natomiast kiedy Niemcy z Rosją mogą zbijać miliardy euro na zmonopolizowanie dostaw gazu do Europy środkowo-wschodniej, to wtedy solidarności nie ma – akcentował gość „Aktualności dnia”.

Polski rząd czyni konkretne zabiegi w celu zbudowania własnej niezależności energetycznej – przypomniał Maciej Małecki.

– Z jednej strony mamy zabiegi do powstrzymania Nord Stream II. Niezależnie, czy on powstanie czy nie, widzimy już, że jego koszty rosną, bowiem groźba amerykańskich sankcji podnosi koszty kredytów bankowych, podnosi ryzyko inwestycyjne, zwiększa długość zwrotu z tych inwestycji, bo inwestycja droższa zwróci się później. (…) To jest jedno. Ale my cały czas pracujemy na rzecz własnego bezpieczeństwa energetycznego, czyli intensywnie trwają prace nad budową gazociągu Baltic Pipe. Przypomnę – to sztywne gazowe połączenie gazociągiem polskiego wybrzeża ze złożami na Morzu Północnym, ze złożami norweskimi – powiedział poseł PiS.

źródło: radiomaryja.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ