Minister Zalewska dla wPolsce.pl: Razem z pracodawcami piszemy podstawy programowe, żeby przystawały one do rzeczywistości.

fot: youtube


Jesteśmy po 12 spotkaniach pilotażowych z tysiącem pracodawców, którzy razem z nami piszą podstawy programowe właśnie po to, żeby przystawały do rzeczywistości— powiedziała minister edukacji Anna Zalewska, w rozmowie z Dorotą Łosiewicz, na antenie telewizji wPolsce.pl.

Podkreśliła, że w nowej szkole technicznej, branżowej, ważne będzie to, czy dziecko będzie umiało obsłużyć obrabiarkę, a nie pisać o tym, jak ją obsługiwać. Stąd 90 proc. egzaminu to będzie egzamin praktyczny, a 10 proc. teoria.

Pracodawcy piszą z nami podstawy, będą egzaminatorami. Chcemy również podnieść pensje uczniom, ponieważ na pierwszym roku otrzymują oni raptem 120 zł— dodała minister.

Zapewniła również, że zostały podjęte mechanizmy, które pozwalają na to, żeby nowoczesny pracodawca był w szkole, bowiem w tej chwili umowy podpisywane na tzw. klasy patronackie to nie logo firmy, a konkretne pieniądze, dofinansowanie wyposażenia, to staże i stypendia.

Mamy bardzo dużo pieniędzy w systemie. 9 mld subwencji i prawie 4 mld w budżetach, funduszach europejskich oraz pracodawców, którzy są gotowi dołożyć. Jesteśmy w szkołach, kojarzymy je z pracodawcami. Uwolniliśmy również pensję nauczyciela zawodu, po to, żeby pracodawca wyszkolił takiego nauczyciela i dopłacił do jego pensji, żeby był on przy tych młodych ludziach, którzy będą pracownikami danej firmy— wyjaśniła szefowa MEN.

Dopytywana o to, jak będzie wyglądał egzamin na zakończenie szkoły podstawowej, minister Zalewska podkreśliła, że w maju rusza duża kampania informacyjna. Będzie uruchomiona m.in. infolinia, strona internetowa, gdzie będzie można zadawać pytania.

Nie ma się czym martwić. Dla wszystkich starczy miejsca. Dla uczniów kończących podstawówkę oraz dla tych, którzy kończą jeszcze gimnazjum, to będą dwa różne egzaminy i dzieci nie będą między sobą rywalizować. Będą klasy dedykowane dla absolwentów szkół podstawowych i dla szkół gimnazjalnych. Gimnazjalista będzie miał trzyletnie liceum. Absolwent ósmej klasy będzie tym, który zacznie czteroletnie liceum— powiedziała szefowa MEN, zapewniają, że nie jest to duży kłopot, ponieważ nauczyciele zostaną dodatkowo przeszkoleni.

Zwróciła uwagę również na zmartwionych polonistów i matematyków, którzy martwią się, że będzie dużo więcej zadań otwartych. Przypomniała, że takie były deklaracje i gwarantuje to dobry rozwój młodego człowieka.

W związku z tym prosimy nauczycieli matematyki i języka polskiego, i tak tez będziemy szkolić, żeby koncentrowali się przede wszystkim na zadaniach otwartych— powiedziała minister edukacji.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ