Dobra mina do złej gry? Trzaskowski: “Czy ja wyglądam na kogoś, kto dzieli? To PiS cały czas dzieli na kasty, na złodziei, komunistów”


Większość warszawiaków ocenia reprywatyzację jako skandal. Zresztą sama pani prezydent w pewnym sensie poczuwa się do odpowiedzialności politycznej, bo nie startuje już na urząd. Ostatecznie podjęła tę decyzję— powiedział w programie „Faktach po Faktach” (TVN24) Rafał Trzaskowski, kandydat PO i .N na prezydenta Warszawy. Tym samym przyznał, że Hanna Gronkiewicz-Waltz odpowiada za złodziejską reprywatyzację. Nie twierdzi on jednak, że odpowiada za to cała Platforma jako formacja.

Trzaskowski zaatakował swojego konkurenta w wyborach na prezydenta Warszawy, Patryka Jakiego. Powtórzył, że cieszy się, iż kandydat PiS chce się nauczyć Warszawy, ale nie bardzo mu to wychodzi.

Czy ja wyglądam na kogoś, kto dzieli? To Prawo i Sprawiedliwość cały czas dzieli na kasty, na złodziei, komunistów. Widzę, że Patryk Jaki ma taki straszny problem z takim dystansem do siebie. Trochę uśmiechu. Jeszcze pół roku będziemy się spierać. (…) Nie jestem osobą, która kogokolwiek chciałaby postponować. Cieszę się, że Patryk Jaki chce się Warszawy nauczyć. Widać, że nie do końca jest przygotowany

— mówił.

Trzaskowski zadeklarował, że jako prezydent miasta weźmie udział w paradzie równości.

Byłem na paradach równości. Jako prezydent miasta? Oczywiście, że tak. Powiedziałem jasno, że dzisiaj rolą opozycji jest stanie przy wszystkich mniejszościach, które właśnie są w tej chwili przez Prawo i Sprawiedliwość spychane na margines, i pan Patryk Jaki miał w tym swój olbrzymi udział

— zaznaczył.

Stwierdził, że projekt „Mieszkanie+” to na razie fikcja. Zadeklarował, że lepiej zrobi to PO.

My chcemy zrobić to na prawdę. Chociażby zapełniać pustostany i je remontować

— powiedział. To bardzo ciekawa deklaracja Rafała Trzaskowskiego, ponieważ do tej pory mieszkańcy Warszawy mogli się przekonać, jak rządząca miastem Platforma Obywatelska nie robi nic, aby przeszkodzić „czyścicielom kamienic”.

Mam dosyć, że większość placów Warszawy wygląda jak przystanki na Białorusi. I z tym musimy skończyć. Chodzi o to, żeby samochody, które zaśmiecały nam place znalazły się pod ziemią

— mówił, zaznaczając, że miasto powinno stawiać na budowę parkingów podziemnych. Czy naprawdę wierzy, że takie parkingi rozwiążą problem? I czy oznacza, że chciałby zlikwidować obecne „białoruskie parkingi”?

Trzaskowski w programie mówił też, że miasto nie potrzebuję kolejny mostów jako przeprawy dla samochodów. Z jego wypowiedzi wynika, że wypowiada wojnę kierowcom.

Wygląda na to, że Rafał Trzaskowski zamierza jednak dzielić mieszkańców Warszawy.

wpolityce.pl /TVN24

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ