Nowotwory mogą uśpić czujność pacjenta, a nawet personelu medycznego

CC0 Creative Commons

 Coraz lepsza jest diagnostyka, leczenie i pielęgnacja chorych z nowotworami głowy i szyi. Problem nowotworów w obrębie głowy i szyi jest wciąż powszechnie mało znany. Najlepszym dowodem na brak społecznej świadomości są twarde dane medyczne: w Polsce blisko połowa chorych umiera w ciągu pięciu lat od diagnozy.

Większość pacjentów zgłasza się do specjalistów dopiero wtedy, gdy choroba jest zaawansowana, nowotwór obejmuje kolejne tkanki i pozostaje już jedynie leczenie paliatywne. Tymczasem, jak wskazują eksperci, podjęcie terapii w odpowiednim momencie, w wielu przypadkach daje szanse na całkowite wyleczenie.

Nowotwory głowy i szyi rozwijają się w błonie śluzowej górnych dróg oddechowych i przełyku – w jakie ustnej, gardle, krtani, jamie nosowej i zatokach, mówi Małgorzata Gdesz kierownik Działu Organizacji Opieki nad Pacjentami i sekretarz zarządu koła Polskiego Towarzystwa Pielęgniarskiego przy USK we Wrocławiu.

 Mogą one powstawać także w śliniankach, tarczycy i gruczołach przytarczycowych, tkance miękkiej, kościach i skórze. Według danych Ministerstwa Zdrowia, każdego roku rozpoznaje się je w Polsce u 11 tysięcy osób, a u 60 proc. pacjentów diagnozowane są dopiero w 3. lub 4. stadium zaawansowania. Podjęcie skutecznej terapii zależy od wczesnego wykrycia nowotworu. W 1. stadium choroby, szanse na wyleczenie sięgają 95 proc. Ministerstwo szacuje, że w ramach programów profilaktycznych do 2023 r. przebadanych zostanie ok. 70 tys. osób z grupy ryzyka.

Zatem decyzję o zakwalifikowaniu pacjenta do badań diagnostycznych podejmuje lekarz wypełniający ankietę z opisem rozpoznanych objawów ?

Tak. Programem badań przesiewowych są objęte osoby w wieku 40-65 lat, wieloletni palacze, osoby nadużywające alkoholu oraz zagrożone wirusem brodawczaka ludzkiego.

Co powinno nas zaniepokoić?

Nowotwory głowy i szyi rozwijają się podstępnie. Większość z nich potrafi doskonale uśpić czujność pacjenta, a nawet personelu medycznego. Takie objawy, jak chrypka czy ból gardła bywają

lekceważone. Są bowiem charakterystyczne dla infekcji wirusowych bakteryjnych i nietrudno ich nie skojarzyć z chorobą nowotworową. Głównymi czynnikami ryzyka rozwoju tych nowotworów są: palenie tytoniu, nadużywanie alkoholu, oraz wirus HPV, którym możemy się zakazić m.in. poprzez ryzykowne zachowania seksualne.

źródło: Borowska213_nr32_net.pdf

foto: CC0 Creative Commons

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ