Samochody elektryczne nie dla Polski?

Idea elektromobilności zyskuje coraz bardziej na popularności, w ostatnim czasie
w Europie, ale także i w Polsce. Auta elektryczne stają się nie tylko coraz modniejsze, ale także zachwycają swoim wyglądem, szybkością i coraz dalszym zasięgiem. Mając na uwadze nasze środowisko naturalne, ochronę powietrza, wody, ziemi, przy równoczesnym wzroście bezpieczeństwa energetycznego oraz uniezależnienia się od dostaw ropy naftowej czy gazu ziemnego. Nieuniknione, iż przy wyczerpujących się zasobach surowców konwencjonalnych, musimy na stałe wprowadzić do stosowania nowe rozwiązania.

Auta elektryczne są jednym z takich rozwiązań, ponieważ nie emitują gazów cieplarnianych, ponadto praca silnika takiego auta jest o wiele cichsza co przekłada się nie tylko na środowisko ale także komfort użytkownika. Koszty utrzymania e-auta są znacznie niże niż pojazdów tradycyjnych (koszty związane z energia eklektyczną, brak konieczności wymiany oleju czy filtrów), dzięki czemu nie trzeba się obawiać wielu awarii.

infografika wDolnymŚląsku.com

Jednak jeżeli Polska chce elektromobilności na większą skalę, należy zadbać przede wszystkim o odpowiednia infrastrukturę, służącą promocji zakupu i użytkowaniu pojazdów elektrycznych, hybrydowych oraz z napędem wodorowym. Chodzi tu przede wszystkim o budowę większej ilości punktów ładowania samochodów elektrycznych, wyznaczenie bezpłatnych miejsc do parkowania, dostęp do buspasów, zniesienie akcyzy za auta nisko- czy zeroemisyjne czy tworzenie przez gminy stref czystego transportu.

Smuci fakt, iż wiele autorytetów i specjalistów z branży motoryzacyjnej krytykuje pomysł wprowadzania aut elektrycznych na polski rynek. Powołując się przede wszystkim na założenie, że energia elektryczna zasilająca e-auta pochodzi głównie z elektrowni opalanych węglem, na którym opiera się gospodarka Polski. Jednakże pojazdy elektryczne powinny być związane z energią pochodzącą z OZE lub elektrowni jądrowej. W ten sposób e-auto staje się w pełni ekologicznym pojazdem, ponadto korzysta z tzw. czystej energii i dodatkowo przyczynia się do osiągnięcia celów pakietu energetyczno-klimatycznego założonego do zrealizowania do roku 2020 oraz 2030. Oznacza to, że na ten czas pojazdy elektryczne nie są w stu procentach ekologiczne ale w przyszłości gdy polska zwiększy udział energii pochodzącej z OZE stanął się niezwykłym odciążeniem dla mieszkańców w wielkich aglomeracjach. Jeżeli nie zaczniemy już teraz próbować tworzyć nowych rozwiązań zanieczyszczenia powietrza, wody i ziemi, nie osiągniemy rezultatów w przyszłości. Poprzez ciągłe doskonalenie technologii prośrodowiskowych będziemy mogli żyć zgodnie z naturą nie ingerując w nią, nie zaskoczy nas np. wyczerpanie się zasobów konwencjonalnych.

Pamiętajmy także o wielkich szkodach w środowisku jakie niesie za sobą wydobycie nieodnawialnych źródeł energii. Wycieki ropy naftowej, rozszczelnienia rurociągów, katastrofy ekologiczne (wycieki z tankowców), awarie platform wiertniczych, nielegalne wydobycie oraz późniejsze zagospodarowanie produktów z rafinerii ropy naftowej to kropla w morzu zagrożeń jakie przyniosła era wydobycia ropy naftowej – mówi Dawid Hamryszczak, doktorant Uniwersytetu Wrocławskiego, Wydziału Nauk o Ziemi i Kształtowania Środowiska.

http://www.ekologia.pl
www.benchmark.pl

DH

Artykuł powstał dzięki wsparciu WFOSiGW

Poglądy autorów i treści zawarte w artykule nie zawsze odzwierciedlają stanowisko WFOŚiGW we Wrocławiu
PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ