Antoni Heda “Szary”: …na polecenie “Szarego” odśpiewała razem z partyzantami Hymn Narodowy i Rotę. Niektórzy Niemcy też włączyli się do śpiewu


Antoni Heda (1916-2008), ps. Szary, Antoni Wiśniewski. Dowódca oddziałów partyzanckich ZWZ-AK, generał brygady WP. Po wojnie w formacjach ROAK, DSZ, NIE.

W wojnie obronnej ’39 walczył w składzie 12 dywizji piechoty pod Iłżą, a następnie na Lubelszczyźnie. Po klęsce działał w ZWZ. W lipcu 1940, razem ze swoim kuzynem ppor. Antonim Dziurą ps. „Sen”, podjął nieudaną próbę przedarcia się do sowieckiej strefy, po żonę i synka Dziury. Obydwaj zostali schwytani i osadzeni w Twierdzy Brzeskiej. Śledztwo zakończone w kwietniu 1941 z wyrokiem po siedem lat łagru dla obydwu za nielegalne przekroczenie granicy. W drodze na zsyłkę przekonali współwięźnia Nowaka Żyda-konfidenta o swojej tajnej misji rozpracowania Twierdzy Brzeskiej, bo bardzo bali się lagru, cel osiągnęli. Zostali wróceni z transportu z powrotem do Brześcia.

Po krótkim śledztwie dostali 12 lat lagru ale nigdy na Wschód nie pojechali, gdyż 22 czerwca 1941 roku podczas ataku Niemiec na Twierdzę Brześć, tamtejsza załoga NKWD zbiegła, a więźniowie wydostali się na wolność. Tym razem Antoni Heda został schwytany przez niemiecką żandarmerię, był bez dokumentów, został osadzony w niemieckim obozie dla jeńców radzieckich w koło Terespola. Uciekł, dzięki pomocy współwięźniów w beczce z odpadami jedzenia, które były wywożone poza teren obozu.

Po przedostaniu się do Skierniewic zaangażował się w działalność konspiracyjną w ZWZ. Został komendantem Podobwodu Iłża AK – kryptonim “Dolina”. To dzięki niemu udało się uwolnić ponad 80 więźniów w Starachowicach. Spośród 60, którzy nie chcieli wracać do domów, utworzył oddział. Po tej akcji komenda Okręgu Kielecko-Radomskiego AK wyraziła zgodę na przejście Hedy do partyzantki. Walczył w składzie zgrupowania AK Jana Piwnika ps. Ponury.

Ze wspomnień jego żołnierza:  “Szary” postanowił rozbroić oddział niemiecki stacjonujący w majątku Pakosław, odległym o 5 km od Iłży. Przebrany za Niemca, świetnie znający niemiecki Edmund Kamiński “Czerkies”, zajechał na koniu, ostrym tonem kazał strażnikom przywołać niemieckiego dowódcę i zawiadomić, że zbliża się “niemiecka” jednostka, którą trzeba zakwaterować. Potem dał zagapionym strażnikom popis woltyżerki. W tym czasie partyzanci, także poprzebierani za Niemców, na czele z “Szarym”, podjechali furmankami, w których była ukryta broń. Zarzucili koce na druty kolczaste, przeskoczyli przez mur i ruszyli na wywołanych przez “Czerkiesa” zebranych na dziedzińcu Niemców. Po wymianie ognia partyzanci zdobyli żywność i uzbrojenie, w tym karabin maszynowy Mg-34 i pistolet maszynowy. Żołnierze niemieccy, poza rannymi, zostali rozebrani do bielizny i ustawieni w szeregu. Po drugiej stronie podwórza zebrała się służba folwarczna, która na polecenie “Szarego” odśpiewała razem z partyzantami Hymn Narodowy i Rotę. Niektórzy Niemcy też włączyli się do śpiewu, pewnie z radości, że darowano im życie. Rannych niemieckich żołnierzy – zgodnie z umowami międzynarodowymi – opatrzono i odesłano do szpitala. Jeńców zwolniono. “Szary” przestrzegał rycerskiego trybu postępowania i nigdy nie zabijał żołnierzy przeciwnika, którzy się poddali. Zasady te nie dotyczyły zbrodniarzy SS i gestapo. Takie postępowanie “Szarego” wynikało m.in. z chęci nieprowokowania Niemców do stosowania odpowiedzialności zbiorowej i mszczenia się na miejscowej ludności.

Antoni Heda pozostał w partyzantce po zakończeniu wojny. Był w Ruchu Oporu Armii Krajowej, potem Delegaturze Sił Zbrojnych. UB zemściło się na trzech braciach i dwóch szwagrach Hedy. Byli torturowani i zamordowani.

Tymczasem Heda wraz ze swoim oddziałem rozbił więzienie w Kielcach i uwolnił partyzantów: dowódca batalionu Józefa Wyrwę ps. „Stary”, cichociemny Ludwik Wiechuła ps. „Jeleń”, Michała Mandziara ps. „Siwy” i Stanisław Kosicki. W tej akcji Heda został ranny – odłamek utkwił mu w kolanie. Zaprzestał działalności konspiracyjnej, zmienił nazwisko na Antoni Wiśniewski, wyjechał na Wybrzeże, następnie pod Ostródę. UB aresztował go w 1948 w Gdyni, został rozpoznany przez byłego żołnierza AL, obecnie w KBW. Po ciężkim śledztwie otrzymał cztery wyroki śmierci, ale wstawili się za nim oficerowie Armii Ludowej, z którymi walczył w 1944. Karę śmierci zamieniono na dożywocie. Siedział na Rakowieckiej, w Rawiczu i we Wronkach.

Na wolność wyszedł w 1956 objęty amnestią. Heda był wieloletnim doradcą kardynała Stefana Wyszyńskiego, działał w NSZZ “Solidarność” – przewodniczący a od 13 grudnia 1981 do 16 czerwca 1982 internowany w więzieniu na Białołęce.

źródło: wikipedia.org

Artykuł powstał dzięki wsparciu Gminy Wrocław

PODZIEL SIĘ

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ