“Bezcenna” rada Gronkiewicz-Waltz w sprawie KNF: Trzeba europejskich nadzorców, którzy ocenią, co zrobić. Oni na pewno chętnie pomogą

fot. youtube.com

Pamiętajmy, że Getin Noble Bank ma około 60 mld zł depozytów. Chodzi o ich ochronę. Tak powinien zachowywać się KNF, NBP i władze rządowe. W tej chwili wszystko zależy od tego, jak rozwiąże ten problem władza

— zaznaczyła ustępująca prezydent Warszawy i była prezes NBP Hanna Gronkiewicz-Waltz na antenie TOK FM, odnosząc się do zamieszania w sprawie KNF i sytuacji banków Leszka Czarneckiego.

Co ciekawe, Hanna Gronkiewicz-Waltz dopuściła możliwość przejęcia banków Leszka Czarneckiego przez państwo.

W razie czego rzeczywiście skorzystać z możliwości przejęcia, ale np. kiedy strata banku będzie przekraczała połowę funduszy własnych. (…) W tym nie ma nic złego. Ale to musi być wszystko uwiarygodnione

— mówiła.

Politycy opozycji zdążyli przyzwyczaić, że są zwolennikami mieszania się podmiotów zagranicznych w wewnętrzne sprawy Polski, z którymi można sobie poradzić własnymi siłami. W wypadku KNF Hanna Gronkiewicz-Waltz radzi, aby… sprowadzić europejskich nadzorców, którzy mają nam „pomóc”.

Namawiam władze, aby porozumiały się z Europejskim Urzędem Nadzoru Bankowego. Żeby to, co wyjdzie, co się zrobi, było naprawdę uwiarygodnione. (…) Uważam, że trzeba przede wszystkim zrobić wiarygodne „zdjęcie”, co się w tym banku dzisiaj dzieje. A dzisiaj nikt tego nie może już zrobić, ponieważ KNF straciło wiarygodność w tym zakresie. Trzeba europejskich nadzorców, którzy ocenią, co się w tym momencie zrobi. Oni na pewno przyjadą i chętnie pomogą

— powiedziała.

To jednak zaskakujące, że po smutnym doświadczeniu lat 90-tych Hanna Gronkiewicz-Waltz dalej wierzy, że „europejscy nadzorcy” mogą nam bezinteresownie pomóc w sprawie tak wrażliwego sektora, jakim jest sektor bankowy.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ