Co za frustracja! Rzepliński: „Prawo nie spełnia standardów prawa państwa unijnego! Stanowione z pogwałceniem praw”

Frustracja i wściekłość prof. Andrzeja Rzeplińskiego, byłego Prezesa Trybunału Konstytucyjnego zaczyna ocierać się o śmieszność. Guru elit prawniczych i polityków opozycji totalnej wydaje się być obrażony nie tylko na prawo stanowione przez Zjednoczoną Prawicę, ale także na samych Polaków. Szczególnie tych młodych. Jego wypowiedzi dalekie są od prawniczej dyskusji, a przypominają polityczne manifesty.

 

Mamy prawo, które nie spełnia standardów prawa państwa unijnego. Prawo, które jest stanowione z pogwałceniem praw mniejszości politycznych, czyli partii opozycyjnych i jest stanowione w trybie, który nazywam trybem 30 sekund. Wszyscy to widzieliśmy i widzimy. To obelżywe i oburzające. A chodzi o ustawy okołokonstytucyjne, które wymagają szczególnej rozwagi, szczególnego namysłu, wsłuchiwania się w głosy ekspertów. A tego nie ma.

– mówił Rzepliński w radiu TOK.FM.

Andrzejowi Rzeplińskiemu nie podobał się także Marsz Niepodległości. „Ubolewa”, że uczestnicy i współorganizatorzy to ludzie wykształceni i świetnie zorganizowani. Sukces frekwencyjny miał wynikać według Rzeplińskiego ze „słabości państwa”.

To jest przede wszystkim słabość państwa, choć jest to też jakiś element parszywienia. Tam było jakieś 200 tysięcy ludzi, nie umniejszam tego, to bardzo dużo. Te skrajne środowiska poczuły swoją moc, wygenerowały liderów – i ogólnopolskich, i regionalnych. Młodych ludzi, inteligentnych, świetnie przygotowanych, wyszkolonych, także niestety przez księży, przez profesorów uniwersytetów, szkolonych także za granicą. Ludzi, którzy potrafią kreować pewne fakty, argumentować, w poczuciu misji i w poczuciu tego, że „Oni” są na fali. W przyszłym roku będzie jeszcze gorzej. Nic już z tym nie zrobią, także dlatego, że mamy sparszywiałe prawo.

– gardłował Rzepliński w radiu z Czerskiej.

Prof. Andrzej Rzepliński, niczym rasowy polityk, wchodzi też w kwestie powyborczych układanek w Sejmikach i nie tylko.

Po wyborach samorządowych w wielu radach gmin, powiatów czy sejmikach wojewódzkich kupczy się mandatami. Nie jest żadną zbrodnią, że radny przechodzi z jednego klubu do drugiego – tak się zdarza, ale w trakcie kadencji. A nie – kupczy się jeszcze przed ukonstytuowaniem się. Robi się to publicznie i bez wstydu.

– przekonywał były Prezes TK.

 

Kim jest dzisiaj Andrzej Rzepliński? Chyba on sam musi odpowiedzieć sobie na to pytanie. Jako sędzia w stanie spoczynku nie ma prawa angażować się w polityczne spory i dyskusje. Zabrania mu tego konstytucja, której tak rzekomo bronił. A może ciągnie go do polityki? Na to jednak potrzeba siły, lojalności i wiarygodności. Prof. Rzepliński nie posiada powyższych cech charakteru.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ