Kornel Morawiecki apeluje: “Niepotrzebne są kłótnie. Jarku, Lechu, pogódźcie się!”. Naprawdę wierzy, że Wałęsę na to stać?

kornel_morawiecki_youtube.jpg

Kornelowi Morawieckiemu nie można odmówić zasług. Jednak apel marszałka seniora o pojednanie między Jarosławem Kaczyńskim a Lechem Wałęsą jest – najprościej ujmując – nieco naiwny… Szansa na ugodę w sądzie była. Odrzucił ją Wałęsa. I czy po tym wszystkim, co b. prezydenta wygadywał na sali sądowej, można uwierzyć, że zejdzie z drogi nienawiści do prezesa PiS?

Jarosław Kaczyński i Lech Wałęsa stawili się w czwartek w Sądzie Okręgowym w Gdańsku na rozprawę w procesie o ochronę dóbr osobistych z powództwa prezesa PiS przeciwko byłemu prezydentowi, który rozpoczął się w marcu. Sprawa dotyczy m.in. wypowiedzi Wałęsy, że szef PiS jest odpowiedzialny za katastrofę smoleńską oraz zarzutów, że Kaczyński wydał polecenia „wrobienia” go, przypisania mu współpracy z organami bezpieczeństwa PRL. Wyrok ma zapaść 6 grudnia.

Marszałek senior Kornel Morawiecki zaapelował, aby zapomnieli o urazach i pojednali się za życia.

Niepotrzebne są te kłótnie, waśnie, spory. Jarku, Lechu, pogódźcie się!

— powiedział w rozmowie z „Super Expressem”.

Cóż, w trakcie rozprawy była propozycja ugody. Jarosław Kaczyński zgodził się na nią, pod warunkiem, że Wałęsa przeprosi za najbardziej obraźliwe twierdzenia. Jak to się zakończyło? Wszyscy wiemy… Szkoda, że marszałek senior o tym zapomina.

wpolityce.pl/”SE”

PODZIEL SIĘ