Czy hajlujący operator TVN-u usłyszy zarzuty?

Sean P. Anderson, CC BY 2.0, Wikimedia Commons
Prokuratura Krajowa uznała, że przedwczesne jest postawienie zarzutów operatorowi TVN, który wykonywał gesty nazistowskiego pozdrowienia podczas spotkania ku czci Adolfa Hitlera w kwietniu 2017 roku i odwołała wyznaczony mu termin stawienia się w prokuraturze.

Operator jest współautorem reportażu Superwizjera “Polscy neonaziści”.

Prokuratura Krajowa zdecydowała jednocześnie o przekazaniu tej sprawy do Prokuratury Regionalnej w Katowicach, która prowadzi postępowanie w sprawie podżegania do zorganizowania spotkania ku czci Hitlera poprzez przekazanie jego organizatorowi kwoty 20 tysięcy złotych.

W komunikacie prokuratury napisano, że zbadanie obu kwestii przez tę samą prokuraturę jest istotne z punktu widzenia celu śledztwa. Ma służyć pogłębionej analizie i wyjaśnić, czy doszło do przestępstwa podżegania do propagowania nazizmu oraz kto ewentualnie je popełnił, przekazując organizatorom spotkania pieniądze. “Jednocześnie ma służyć ustaleniu rzeczywistej roli stacji TVN w tym zdarzeniu” – pisze w oświadczeniu prokuratura.

Telewizja TVN poinformowała, że w piątek do domu operatora, współautora reportażu Superwizjera “Polscy neonaziści” przyszli funkcjonariusze ABW i wręczyli mu wezwanie do prokuratury. Według TVN, w piśmie zawarte są zarzuty o propagowanie nazizmu w związku z realizacją reportażu wcieleniowego na temat polskich neonazistów.

W oświadczeniu wydanym przez TVN napisano, że “autorzy reportażu postępowali zgodnie ze wszystkimi standardami dziennikarstwa śledczego”. Stacja oświadczyła, że “stawianie tego, który ujawnia działalność przestępczą na równi z przestępcami traktujemy jako próbę zastraszenia dziennikarzy”. Zapowiedziała też pozew przeciwko tym, którzy insynuowali w ostatnim czasie, że materiał był inscenizowany.

Źródło: IAR/ telewizjarepublika.pl

PODZIEL SIĘ