Minister Dworczyk komentuje zatrzymanie byłego szefa KNF: To dowód na to, że państwo działa sprawnie nawet w sytuacjach kryzysowych

Te fakty są dowodem na to, że państwo sprawnie działa i działa nawet w kryzysowych sytuacjach

— powiedział minister Michał Dworczyk w „Sygnałach Dnia” na antenie Polskiego Radia, komentując sprawę zatrzymania byłego szefa KNF.

Od początku, kiedy ta sprawa ujrzała światło dzienne, wszystkie organy państwowe pracują bardzo sprawnie. To wpisuje się w działania stosownych służb

— tłumaczył Dworczyk.

Premier po powzięciu informacji na temat sytuacji wokół KNF zadziałał błyskawicznie. To doprowadziło do dymisji byłego szefa KNF. Odpowiednie służby zostały przez premiera zadaniowane

— dodał.

Dworczyk mówił również o sytuacji na Ukrainie, po ataku Kremla.

Wydaje się, że nie ma mocnych podstaw do tego, by spodziewać się poszerzenia akcji militarnej. To byłoby bardzo drogie i mało efektywne. Politycznie i gospodarczo mało opłacalne dla Federacji Rosyjskie. Te wydarzenia się dowodem, że Federacja Rosyjska jest agresorem, państwem nieprzewidywalnym. Te działania wpisują się w działania, które mogą mieć na celu destabilizację Ukrainy

— powiedział.

Mówiąc o ewentualnych kolejnych sankcjach wobec Rosji, stwierdził:

To się wpisuje w nasze konsekwentne działania, czyli brak akceptacji wobec agresji Rosji na Ukrainę. Rosja cały czas nie zamierza przestrzegać prawa międzynarodowego.

Mówił też o sprawie relacji polsko-ukraińskich i problemach natury historycznej.

Polska wspiera Ukrainę w jej drodze do demokracji. Ale jasno mówimy, rząd PiS podkreśla to od 3 lat, że nie ma zgody na gloryfikację morderców, osób, które zorganizowały ludobójstwo na Wołyniu, na byłych Kresach Wschodnich

— stwierdził.

Dworczyk odniósł sie też do medialnych doniesień nt. listy ambasador USA do premiera RP.

Opieramy się wyłącznie na informacjach medialnych

— powiedział.

Mogę powiedzieć jedno – rząd polski, premier Mateusz Morawiecki kieruje się wyłącznie interesami państwa polskiego i te działania, które są podejmowane, wypływają wyłącznie z polskiej racji stanu. Żadne listy, wystąpienia, nie mają wpływy na te decyzje

— zapewnił.

wolityce.pl/PR1

PODZIEL SIĘ